Karetką wjechał w opla i rowerzystkę
Jedna osoba zginęła a sześć innych zostało rannych po zderzeniu ambulansu z samochodem osobowym, do jakiego doszło w czwartek wieczorem w Dąbrowie Górniczej. Ofiara śmiertelna to kierowca karetki. Dwie osoby trafiły do szpitala a czterem udzielono pomocy na miejscu. Zdjęcia z miejsca zdarzenia otrzymaliśmy na Kontakt 24 od @rafa.
Do wypadku doszło przed godziną 20:00 na skrzyżowaniu ulic Urbańskiego z Grunwaldzką w Dąbrowie Górniczej.
Ze wstępnych ustaleń policji wynika, że kierowca karetki wymusił pierwszeństwo przejazdu.
"Kierowca ambulansu nie zatrzymał się na znaku STOP, jechał bez włączonej sygnalizacji. Uderzył w nadjeżdzającego opla oraz przejeżdżającą nieopodal rowerzystkę. Sam zginął na miejscu" - poinformował Dariusz Mularczyk z Komendy Miejskiej Policji w Dąbrowie Górniczej.
Dwie osoby z załogi karetki trafiły do szpitala, trzem osobom z opla oraz rowerzystce udzielono pomocy na miejscu.
Okoliczności wypadku bada policja i prokurator.
O wypadku czytaj także na: tvn24.pl
Autor: aolsz,mmt/KS
Podziel się
- Podziel się
- Tweetnij
- Wyślij znajomemu
Wrocławscy policjanci zatrzymali we wtorek 38-latka podejrzewanego o grożenie przechodniom nożem. Nagranie z tego zdarzenia opublikował w mediach społecznościowych jeden z mieszkańców. Jak relacjonuje, ludzie uciekali z przystanku, a cała sytuacja trwała kilka minut.
"Ludzie uciekali z przystanku". Mężczyzna zatrzymany
W kopalni miedzi w Lubinie zakończyła się akcja wycofywanie górników z zagrożonego rejonu. Działania podjęto po tym, jak rano doszło do wstrząsu w Zagłębiu Miedziowym na Dolnym Śląsku. Wszyscy górnicy są już bezpieczni.
Zakończyła się ewakuacja górników w Lubinie
Po brutalnym gwałcie na 30-latce w Łodzi prokuratura podała nowe szczegóły sprawy. Zatrzymany 63-latek usłyszał zarzut seksualnego wykorzystania kobiety i trafił do aresztu. Prokurator zlecił dodatkowe badania, które zadecydują o tym, czy mężczyzna odpowie za zabójstwo. Rodzina zmarłej jest zdruzgotana i oczekuje od śledczych wyjaśnienia sprawy.
Brutalny gwałt na 30-latce. Dodatkowe badania wyjaśnią, dlaczego zmarła
Bez kasków, za to po ruchliwej drodze i z dużą prędkością - tak jechało przez Poznań dwóch mężczyzn na hulajnogach. - Droga jest nierówna, w niektórych miejscach są dziury, z taką prędkością łatwo o wypadek - skomentował kierowca, który nagrał ich "rajd".
