Dwie osoby nie żyją, a cztery są ranne po wypadku, do którego doszło na drodze krajowej nr 6 pomiędzy miejscowościami Ramlewo i Dębica (woj. zachodniopomorskie). Kierujący Volkswagenem zjechał na przeciwległy pas ruchu i zderzył się czołowo z BMW. Na te pojazdy najechały trzy kolejne. Zdjęcia z miejsca karambolu zamieścił w serwisie Kontaktu 24 @Dawid.
Jak poinformował redakcję Kontaktu 24 Andrzej Duda - rzecznik kołobrzeskiej policji - do wypadku doszło tuż po godzinie 7. Ze wstępnych ustaleń wynika, że kierujący Volkswagenem zjechał na przeciwny pas ruchu i zderzył się czołowo z BMW. Na te pojazdy najechały jeszcze trzy inne auta.
Śmiertelne ofiary wypadku to 14-letnia pasażerka BMW i kierowca Volkswagena. Cztery inne osoby są ranne.
Droga w miejscu karambolu była przez kilka godzin zablokowana (policja zorganizowała objazdy przez Siemyśl i Rzesznikowo).
Autor: aj//tka
Podziel się
- Podziel się
- Tweetnij
- Wyślij znajomemu
Wrocławscy policjanci zatrzymali we wtorek 38-latka podejrzewanego o grożenie przechodniom nożem. Nagranie z tego zdarzenia opublikował w mediach społecznościowych jeden z mieszkańców. Jak relacjonuje, ludzie uciekali z przystanku, a cała sytuacja trwała kilka minut.
"Ludzie uciekali z przystanku". Mężczyzna zatrzymany
W kopalni miedzi w Lubinie zakończyła się akcja wycofywanie górników z zagrożonego rejonu. Działania podjęto po tym, jak rano doszło do wstrząsu w Zagłębiu Miedziowym na Dolnym Śląsku. Wszyscy górnicy są już bezpieczni.
Zakończyła się ewakuacja górników w Lubinie
Po brutalnym gwałcie na 30-latce w Łodzi prokuratura podała nowe szczegóły sprawy. Zatrzymany 63-latek usłyszał zarzut seksualnego wykorzystania kobiety i trafił do aresztu. Prokurator zlecił dodatkowe badania, które zadecydują o tym, czy mężczyzna odpowie za zabójstwo. Rodzina zmarłej jest zdruzgotana i oczekuje od śledczych wyjaśnienia sprawy.
Brutalny gwałt na 30-latce. Dodatkowe badania wyjaśnią, dlaczego zmarła
Bez kasków, za to po ruchliwej drodze i z dużą prędkością - tak jechało przez Poznań dwóch mężczyzn na hulajnogach. - Droga jest nierówna, w niektórych miejscach są dziury, z taką prędkością łatwo o wypadek - skomentował kierowca, który nagrał ich "rajd".