Pierwsza noc po usunięciu krzyża sprzed Pałacu Prezydenckiego była wyjątkowo gorąca. Podczas odprawianego Apelu Jasnogórskiego, złożyć znicz przybył Jarosław Kaczyński. Przez kordon jego współpracowników i fotoreporterów przebili się także Reporterzy 24.
"Przyszedłem zapalić znicz za wszystkich poległych" - mówił na Krakowskim Przedmieściu Jarosław Kaczyński. "A państwo mi to uniemożliwiacie" - dodawał w stronę napierającego tłumu i fotoreporterów szczelnym kordonem otaczających prezesa Prawa i Sprawiedliwości.
Kaczyński w krótkiej mowie skrytykował sposób przeniesienia krzyża. "Został zlikwidowany krzyż pod osłoną policji i barier, który był swego rodzaju substytutem pomnika" - powiedział.
Prezes PiS zapalił znicze, w tym czasie zebrani modlili się. Potem odśpiewano Apel Jasnogórski i odmówiono modlitwę "Zdrowaś Mario". Odśpiewano też "Boże, coś Polskę", ze zmienionymi słowami w ostatniej zwrotce - "Ojczyznę wolną racz nam wrócić, Panie".
Autor: //ŁUD
Podziel się
- Podziel się
- Tweetnij
- Wyślij znajomemu
Wrocławscy policjanci zatrzymali we wtorek 38-latka podejrzewanego o grożenie przechodniom nożem. Nagranie z tego zdarzenia opublikował w mediach społecznościowych jeden z mieszkańców. Jak relacjonuje, ludzie uciekali z przystanku, a cała sytuacja trwała kilka minut.
"Ludzie uciekali z przystanku". Mężczyzna zatrzymany
W kopalni miedzi w Lubinie zakończyła się akcja wycofywanie górników z zagrożonego rejonu. Działania podjęto po tym, jak rano doszło do wstrząsu w Zagłębiu Miedziowym na Dolnym Śląsku. Wszyscy górnicy są już bezpieczni.
Zakończyła się ewakuacja górników w Lubinie
Po brutalnym gwałcie na 30-latce w Łodzi prokuratura podała nowe szczegóły sprawy. Zatrzymany 63-latek usłyszał zarzut seksualnego wykorzystania kobiety i trafił do aresztu. Prokurator zlecił dodatkowe badania, które zadecydują o tym, czy mężczyzna odpowie za zabójstwo. Rodzina zmarłej jest zdruzgotana i oczekuje od śledczych wyjaśnienia sprawy.
Brutalny gwałt na 30-latce. Dodatkowe badania wyjaśnią, dlaczego zmarła
Bez kasków, za to po ruchliwej drodze i z dużą prędkością - tak jechało przez Poznań dwóch mężczyzn na hulajnogach. - Droga jest nierówna, w niektórych miejscach są dziury, z taką prędkością łatwo o wypadek - skomentował kierowca, który nagrał ich "rajd".
