Interwencja strażaków uratowała mu życie
Strażacy z Mikołowa (woj. śląskie) pomogli zaplątanemu w sznurki ptakowi. "To cenna lekcja humanitaryzmu i bezinteresownej wrażliwości" - napisał internauta @ Jan, który poinformował nas o zdarzeniu i przesłał zdjęcia na Kontakt 24 z nietypowej akcji strażaków.
"Zadzwoniłem bez nadziei do strażaków, bo w końcu zdejmują koty z dachów. Przedstawiłem wszystko w krótkich żołnierskich słowach i zaznaczyłem "zróbcie z tą informacją, co chcecie" - no i zrobili. Błyskawicznie pojawił się nowoczesny sprzęt, podnośnik i wóz techniczny, po pięciu minutach zwierzak wyfrunął z dłoni strażaka, a widzowie cieszyli się jak dzieci, że czemuś żywemu oszczędzono cierpień i dano szansę na życie" - relacjonuje Kontaktowi @ Jan.
Strażacy pomogli wyswobodzić się ptakowi, który zaplątał się w sznurki wiszące na bloku.
"Jerzyk był osłabiony, ale kiedy zeszliśmy z nim na dół okazało się, że nie trzeba odwozić go do badań. Odleciał z rąk strażaka o własnych siłach" - powiedział nam st. asp. Romuald Bojdoł z KP PSP w Mikołowie.
Bojdoł dodaje, że to trzecia w tym roku tak nietypowa akcja strażaków. "Uratowaliśmy już czyżyka i gołębia".
Autor: mz/dw
Podziel się
- Podziel się
- Tweetnij
- Wyślij znajomemu
Wrocławscy policjanci zatrzymali we wtorek 38-latka podejrzewanego o grożenie przechodniom nożem. Nagranie z tego zdarzenia opublikował w mediach społecznościowych jeden z mieszkańców. Jak relacjonuje, ludzie uciekali z przystanku, a cała sytuacja trwała kilka minut.
"Ludzie uciekali z przystanku". Mężczyzna zatrzymany
W kopalni miedzi w Lubinie zakończyła się akcja wycofywanie górników z zagrożonego rejonu. Działania podjęto po tym, jak rano doszło do wstrząsu w Zagłębiu Miedziowym na Dolnym Śląsku. Wszyscy górnicy są już bezpieczni.
Zakończyła się ewakuacja górników w Lubinie
Po brutalnym gwałcie na 30-latce w Łodzi prokuratura podała nowe szczegóły sprawy. Zatrzymany 63-latek usłyszał zarzut seksualnego wykorzystania kobiety i trafił do aresztu. Prokurator zlecił dodatkowe badania, które zadecydują o tym, czy mężczyzna odpowie za zabójstwo. Rodzina zmarłej jest zdruzgotana i oczekuje od śledczych wyjaśnienia sprawy.
Brutalny gwałt na 30-latce. Dodatkowe badania wyjaśnią, dlaczego zmarła
Bez kasków, za to po ruchliwej drodze i z dużą prędkością - tak jechało przez Poznań dwóch mężczyzn na hulajnogach. - Droga jest nierówna, w niektórych miejscach są dziury, z taką prędkością łatwo o wypadek - skomentował kierowca, który nagrał ich "rajd".
