Internetowi oszuści polują na klientów ING

Internetowi oszuści polują na klientów ING

Ktoś próbuje wyłudzić poufne dane klientów banku ING - piszą do redakcji Kontaktu 24 zaniepokojeni internauci. Klienci banku otrzymują maila z linkiem, który w teorii ma ich przekierowywać do systemu bankowości internetowej. Prowadzi jednak do fałszywej - choć łudząco podobnej do oficjalnej - witryny. "Od poniedziałku mieliśmy kilkadziesiąt sygnałów w tej sprawie. Klienci mogli paść ofiarą phishingu" - przyznał rzecznik ING Piotr Utrata. Fałszywa strona została zablokowana, ale w jej miejsce powstała nowa. Sprawą zajmuje się już policja.

Kontakt24 - Opinia użytownika

Strona, na którą przekierowywał zawarty w mailu link do złudzenia przypominała oficjalną witrynę banku. Jedyną widoczną gołym okiem różnicą był zupełnie inny adres strony, który nie rozpoczynał się od protokołu bezpieczeństwa HTTPS.

Zablokowali fałszywą stronę

„Klienci informowali nas o tym, że dostali maila z dziwnym linkiem, mogącym świadczyć o próbie wyłudzenia. Bank sprawdził i potwierdził, że klienci mogli paść ofiarą phishingu. Niezwłocznie podjęliśmy kroki w celu zablokowania strony, z której wysyłane były fałszywe maile do klientów" - poinformował Piotr Utrata.

Jak powiedział rzecznik, strona znajdowała się na amerykańskim serwerze. Po interwencji banku w poniedziałek została zablokowana, ale pojawiła się kolejna - na innym serwerze. Ją także udało się zablokować. Nie wiadomo jednak, jak wielu klientów banku mogło otrzymać maila z fałszywym linkiem.

"Bank (na podstawie bazy loginów) odnalazł osoby, które potencjalnie mogły paść ofiarą phishingu poprzez wejście na stronę oszustów, podszywających się pod stronę banku. Konta internetowe tych osób zostały zablokowane przez bank. Jednocześnie wysłano do nich sms-y z informacją o blokadzie konta i prośbą o zmianę hasła. Każdy klient, który otrzymał takie wytyczne, powinien się do nich zastosować. Po zamianie hasła, bank wyśle sms-a z kodem autoryzacyjnym, potwierdzającym wprowadzoną zmianę" - poinformował rzecznik i dodał, że o incydencie została poinformowana policja, która prowadzi działania we własnym zakresie.

Apelujemy o rozwagę i czujność

„W związku z możliwymi kolejnymi atakami hakerów apelujemy do klientów o rozwagę i czujność oraz nie otwieranie podejrzanych załączników. W przypadku wątpliwości klient powinien niezwłocznie skontaktować się z bankiem, zanim podejmie jakiekolwiek kroki. Podanie loginu i hasła do konta internetowego, to tak jakby dać obcej osobie z ulicy klucze do mieszkania wraz z dokumentami" – powiedział Utrata.

Ryzyko związane z ewentualnymi stratami bank bierze na siebie. Warunkiem jest jednak to, aby poszkodowani klienci zastosowali się do wytycznych przekazanych przez bank.

Phishing - jak to działa?

Opisane powyżej metody są przykładem oszustwa zwanego phishingiem. Polega ono na tworzeniu strony łudząco podobnej do tej, jaką posiada bank lub inna instytucja i przechwytywaniu danych, haseł, numerów kont bankowych. Jest to jeden z najbardziej powszechnych rodzajów internetowego oszustwa na świecie.

Jak się chronić? Eksperci radzą, by zawsze przed rozpoczęciem logowania sprawdzić, czy strona ma w adresie nazwę HTTPS. Jest to stosowany przez banki protokół bezpieczeństwa. Jeśli go nie ma, pod żadnym pozorem nie powinniśmy podawać żadnych haseł.

Ataki phishingu zdarzają się stosunkowo często, także w naszym kraju. Tak było między innymi w październiku, gdy ofiarą cyberoszustów padli klienci banku PKO BP.

Autor: kde,mmt//ja

Ważny temat?

Podziel się!

Ważny temat?

Podziel się!

Czekamy na Wasze:

Pozostałe wiadomości

Bez kasków, za to po ruchliwej drodze i z dużą prędkością - tak jechało przez Poznań dwóch mężczyzn na hulajnogach. - Droga jest nierówna, w niektórych miejscach są dziury, z taką prędkością łatwo o wypadek - skomentował kierowca, który nagrał ich "rajd".

Na hulajnogach, drogą krajową, ze sporą prędkością

Na hulajnogach, drogą krajową, ze sporą prędkością

Źródło:
Kontakt24, tvn24

Dwie osoby zostały poszkodowane po tym, jak z jednego z budynków w centrum Gdańska odpadł fragment elewacji. Na miejscu przez kilka godzin pracowali strażacy. Informację o sprawie otrzymaliśmy na Kontakt24.

Fragment elewacji spadł na ogródek restauracyjny. Dwie osoby ranne

Fragment elewacji spadł na ogródek restauracyjny. Dwie osoby ranne

Źródło:
tvn24.pl

Pożar wybuchł w sobotę w budynku wielorodzinnym w Wałbrzychu. Dyżurny z Komendy Wojewódzkiej Straży Pożarnej we Wrocławiu przekazał, że kilka osób podtruło się dymem. Na miejscu trwają działania strażaków.

Pożar budynku wielorodzinnego w Wałbrzychu

Pożar budynku wielorodzinnego w Wałbrzychu

Źródło:
Kontakt24, TVN24

Przy drodze w Kajetanowie (Mazowsze) ktoś porzucił pojemniki z nieznanymi substancjami. Z jednego z nich wydobywał się drażniący zapach. Na miejscu interweniowali strażacy i policjanci.

Pojemniki porzucone przy drodze, z jednego wydobywał się drażniący zapach

Pojemniki porzucone przy drodze, z jednego wydobywał się drażniący zapach

Źródło:
Kontakt24

W czwartek wieczorem w Ustce (woj. pomorskie) samochód wjechał w dyskont spożywczy. Informację i zdjęcia z akcji służb dostaliśmy na Kontakt24.

Samochód uderzył w dyskont w Ustce

Samochód uderzył w dyskont w Ustce

Źródło:
tvn24.pl

13-letni chłopiec trafił do szpitala po tym, jak został ugodzony nożem przez swojego rówieśnika w Legnicy. Drugi nastolatek również pozostaje pod opieką lekarzy. Policjanci wyjaśniają okoliczności zdarzenia.

13-latek ugodzony nożem przez rówieśnika

13-latek ugodzony nożem przez rówieśnika

Źródło:
tvn24.pl

Nie wiedziałem, co to mogło być. Ludzie zaczęli biec w tym kierunku - relacjonował pan Daniel, który był świadkiem poniedziałkowej eksplozji w Monako. Na Kontakt24 przesłał nagrania z miejsca zdarzenia. Wciąż trwają poszukiwania osoby odpowiedzialnej za wybuch. Rannych zostało troje ludzi.

Oglądał mecz, kiedy doszło do eksplozji w Monako. Pan Daniel: aż zadrżała ziemia

Oglądał mecz, kiedy doszło do eksplozji w Monako. Pan Daniel: aż zadrżała ziemia

Źródło:
Kontakt24, TVN24, Reuters

Burze, które nawiedziły część kraju w ostatnich kilkudziesięciu godzinach, przyniosły zniszczenia. Na Ziemi Lubuskiej silny wiatr uszkodził dachy i powalił drzewa. Gradobicie zniszczyło uprawy. Groźnie było też w innych regionach Polski. W Bydgoszczy doszło do zalań w czterech szpitalach.

Zalane szpitale i centrum handlowe, uszkodzone dachy. Skutki burz

Zalane szpitale i centrum handlowe, uszkodzone dachy. Skutki burz

Aktualizacja:
Źródło:
tvnmeteo.pl, Sieć Obserwatorów Burz, TVN24

W budynku wielorodzinnym w Kamieńcu Ząbkowickim (Dolnośląskie) wybuchł pożar. Płomienie pojawiły się na dachu. Wyniesiono dwie osoby, trwa akcja ratowniczo-gaśnicza.

Płonie dach, z budynku wyniesiono dwie osoby

Płonie dach, z budynku wyniesiono dwie osoby

Źródło:
tvn24.pl

Dwie osoby zostały poszkodowane w pożarze mieszkania w Radomiu. Straż pożarna relacjonuje, że płomienie wydostały się z lokalu na dach i elewację bloku. Na Kontakt24 otrzymaliśmy nagranie z akcji gaśniczej.

Dwie osoby ranne po pożarze. Zniszczone dach i elewacja bloku

Dwie osoby ranne po pożarze. Zniszczone dach i elewacja bloku

Źródło:
tvnwarszawa.pl

W niedzielę w Warszawie można usłyszeć i zobaczyć wojskowe śmigłowce oraz żołnierzy. Wojsko wydało komunikat w tej sprawie. To ćwiczenia.

Śmigłowce nad Warszawą, komunikat wojska

Śmigłowce nad Warszawą, komunikat wojska

Źródło:
tvnwarszawa.pl

Burze rozszalały się nad Polską w niedzielę wieczorem oraz w nocy. Największe szkody wywołały na Ziemi Lubuskiej i w Wielkopolsce. Dużo pracy mieli również strażacy na Warmii i Mazurach. Materiały obrazujące skutki załamania pogody otrzymaliśmy na Kontakt24.

Drzewa na samochodach i zerwane dachy. Bilans burz

Drzewa na samochodach i zerwane dachy. Bilans burz

Aktualizacja:
Źródło:
PAP, TVN24, tvnmeteo.pl

Lotnicze Pogotowie Ratunkowe zostało wezwane do mężczyzny w miejscowości Pogorzelica (woj. zachodniopomorskie). Mimo podjętych działań, nie udało się go uratować.

Śmigłowiec LPR lądował na plaży. Nie żyje mężczyzna

Śmigłowiec LPR lądował na plaży. Nie żyje mężczyzna

Źródło:
TVN24

Pan Bogusław jeździ karetką z pacjentami oczekującymi na przeszczep od ponad dwudziestu lat. Przesłał nam nagranie, jak na autostradzie A1 na wysokości Częstochowy, kierowca lawety przez długi czas nie zjeżdżał mu z drogi, mimo tego, że karetka miała włączone sygnały dźwiękowe i świetlne.

Nie ustąpił karetce na sygnale. Później jechał za nią korytarzem życia. Nagranie

Nie ustąpił karetce na sygnale. Później jechał za nią korytarzem życia. Nagranie

Źródło:
tvn24.pl