Hotel w płomieniach, Polacy w środku
Grupa polskich turystów podróżujących na motocyklach po Maroku, jak informuje nas, przeżyła dzisiejszej nocy chwile grozy. Jeden z pokoi hotelu w Casablance, w którym się zatrzymali, zapalił się. "Ogień w błyskawicznym tempie rozprzestrzenił się na całe piętro" - relacjonuje jeden z turystów. "Przez gryzący dym i ogień zostaliśmy odcięci od drogi ewakuacyjnej" - dodaje. Zdjęcia pokoju po pożarze otrzymaliśmy na Kontakt 24 od @Tomasza i @Darka.
W rozmowie z TVN24.pl Darek Habrat powiedział, że sytuacja została opanowana. Na szczęście nikomu nic się nie stało.
"W nocy zostaliśmy obudzeni przez kłęby dymu. Nic nie było widać. Zbiegliśmy na dół, zostawiając połowę rzeczy w pokoju" - opowiadał Darek Habrat. Dodał, że oddychali przez koszulki i mokre ręczniki. Pomagali także w akcji ewakuacyjnej oraz w gaszeniu ognia. Używali gaśnic i węży z wodą.
Niebezpieczne zakończenie wyprawy
"Jesteśmy już od dwóch tygodni w Maroku. Dzisiaj jedziemy do portu i pojutrze wracamy do Polski" - powiedział Habrat. Dodał, że cały wyjazd był w porządku. Podróż dobiega końca i była to jedyna przykra niespodzianka.
Autor: aw/jas
Podziel się
- Podziel się
- Tweetnij
- Wyślij znajomemu
Policjanci z Łodzi zatrzymali mężczyznę, który jest podejrzewany o brutalne pobicie pana Piotra, który z poważnymi obrażeniami głowy trafił do szpitala. Powodem ataku miało być błędne przekonanie napastnika, że Łodzianin pochodzi z Ukrainy.
Krzyknął: wynoś się stąd, Ukraińcu. I zadał dwa ciosy
Wrocławscy policjanci zatrzymali we wtorek 38-latka podejrzewanego o grożenie przechodniom nożem. Nagranie z tego zdarzenia opublikował w mediach społecznościowych jeden z mieszkańców. Jak relacjonuje, ludzie uciekali z przystanku, a cała sytuacja trwała kilka minut.
"Ludzie uciekali z przystanku". Mężczyzna zatrzymany
W kopalni miedzi w Lubinie zakończyła się akcja wycofywanie górników z zagrożonego rejonu. Działania podjęto po tym, jak rano doszło do wstrząsu w Zagłębiu Miedziowym na Dolnym Śląsku. Wszyscy górnicy są już bezpieczni.
Zakończyła się ewakuacja górników w Lubinie
Po brutalnym gwałcie na 30-latce w Łodzi prokuratura podała nowe szczegóły sprawy. Zatrzymany 63-latek usłyszał zarzut seksualnego wykorzystania kobiety i trafił do aresztu. Prokurator zlecił dodatkowe badania, które zadecydują o tym, czy mężczyzna odpowie za zabójstwo. Rodzina zmarłej jest zdruzgotana i oczekuje od śledczych wyjaśnienia sprawy.
Brutalny gwałt na 30-latce. Dodatkowe badania wyjaśnią, dlaczego zmarła
Bez kasków, za to po ruchliwej drodze i z dużą prędkością - tak jechało przez Poznań dwóch mężczyzn na hulajnogach. - Droga jest nierówna, w niektórych miejscach są dziury, z taką prędkością łatwo o wypadek - skomentował kierowca, który nagrał ich "rajd".
