Hala w ogniu. W środku chemikalia
16 zastępów straży pożarnej walczyło z pożarem hali w Lubinie (Dolnośląskie). W środku znajdowały się chemikalia, między innymi rozpuszczalniki, farby i substancje ropopochodne. Pierwszą informację i zdjęcia otrzymaliśmy na Kontakt 24.
Strażacy pojawili się przy ulicy Ścinawskiej po godzinie 16. - Dostaliśmy zgłoszenie o pożarze w firmie zajmującej się wykonaniem dekoracji teatralnych i filmowych - powiedział w rozmowie z TVN24 mł. bryg. Eryk Górski, komendant Państwowej Straży Pożarnej w Lubinie.
Jak dodał, ogień pojawił się w lakierni, w której znajdowało się wiele materiałów palnych. - Są to rozpuszczalniki, farby, oleje, substancje ropopochodne. Ten pożar się rozprzestrzenił na pomieszczenia sąsiednie - mówił.
Dynamiczna akcja
- Gdy przyjechaliśmy na miejsce, języki ognia wychodziły na zewnątrz. Panowało duże zadymienie - przekazał w rozmowie z redakcją Kontaktu 24 dyżurny lubińskich strażaków. Doprecyzował, że w ogniu znalazło się około 80 metrów kwadratowych jednej z hal.
Mł. bryg. Górski powiedział natomiast, że z uwagi na gwałtowny rozwój pożaru, akcja była dynamiczna. - W lakierni i w pomieszczeniu nad kotłownią materiały, które były tam zgromadzone, uległy spaleniu - powiedział.
Akcja gaśnicza zakończyła się przed godziną 21. Nikt nie został poszkodowany. Na miejscu pracowało 16 zastępów.
Autor: ank/kab
Podziel się
- Podziel się
- Tweetnij
- Wyślij znajomemu
Kierowca z Małopolski, jadący z synem do Chrzanowa, trafił na drodze na niespodziewanego gościa. Był to jeżozwierz, który naturalnie nie występuje w Polsce. Zwierzęciem zajęło się Centrum Zarządzania Kryzysowego.
Małopolska. Jeżozwierz przeciął im drogę. "Byliśmy bardzo zaskoczeni"
Pracownicy szpitala powiatowego w Lesku (Podkarpackie) dostali za luty 75 procent pensji. Placówka ma 128 milionów złotych długu. Jej nowy dyrektor obiecuje, że gdy tylko będą dochody, wypłaci brakujące kwoty. Przyznaje jednak, że szpital jest w katastrofalnej sytuacji.
Skrajnie niebezpieczna sytuacja na terenie łódzkiego Arturówka. Na środku stawu na utrzymującym się jeszcze lodzie bawiło się czworo dzieci, przy czym temperatura powietrza wynosiła plus 10 stopni Celsjusza. Nagranie z tego zdarzenia otrzymaliśmy na Kontakt24.
Na zewnątrz plus 10, na środku stawu na lodzie bawią się dzieci
Od ponad tygodnia mieszkańcy ulicy Podcieniowej w Suchym Dębie (woj. pomorskie) zmagają się z zalaną drogą. Jak za pośrednictwem serwisu Kontakt24 poinformował jeden z nich, miejscami poziom wody sięga nawet 40 centymetrów i utrudnia codzienne funkcjonowanie. Na przesłanym przez niego nagraniu widać, jak mężczyzna pływa pontonem po ulicy. Do sprawy odniosły się lokalna straż pożarna oraz władze gminy.
Ulica tak zalana, że można pływać pontonem. Udowodnił to jeden z mieszkańców
- Źródło:
- Kontakt24, TVN24
Samochód ciężarowy zderzył się z tramwajem na Żeraniu. Jedna z pasażerek została zraniona odłamkiem potłuczonej szyby, obrażenia odniósł także motorniczy. Z kolei na Mokotowie pieszy został potrącony przez nadjeżdżający skład. Policja podała, że nieprzytomnego mężczyznę przewieziono do szpitala.
Ciężarówka zderzyła się z tramwajem. Rozbite szkło raniło pasażerkę
- Źródło:
- tvnwarszawa.pl
Za nami Pełnia Robaczego Księżyca. To, jak prezentował się nasz naturalny satelita w pełnej okazałości, można zobaczyć na zdjęciach, które otrzymaliśmy na Kontakt24.
Pełnia Robaczego Księżyca na Waszych zdjęciach
- Źródło:
- Kontakt24, Z Głową w Gwiazdach, timeanddate.com
Na Bliskim Wschodzie wiele krajów częściowo lub całkowicie ma zamknięte przestrzenie powietrzne. Większość restrykcji ma obowiązywać do niedzieli, ale spodziewane są ich przedłużenia. Polscy turyści mają problem z powrotem do kraju.
Izrael i USA atakują, Iran odpowiada. W związku z tym państwa w regionie zamykają swoje przestrzenie powietrzne. Również wiele linii lotniczych odwołuje loty w rejonie Bliskiego Wschodu. Polacy tam przebywający mają problem z powrotem do kraju.
Kolejne kraje zamykają przestrzenie powietrzne. Polscy turyści utknęli
- Źródło:
- PAP, Reuters, TVN24
Samolot pasażerski linii Air France z 469 pasażerami na pokładzie musiał awaryjnie lądować na Martynice, skąd chwilę wcześniej wystartował. Osoby, które były na pokładzie, słyszały eksplozje i widziały warkocz iskier ciągnący się za prawym silnikiem. Na Kontakt24 relację i zdjęcia przysłał pan Jarek.
