Grzmoty i błyskawice. Piątek pod znakiem burz
Ciemne chmury, błyskawice i grzmoty - piątek w wielu miejscach kraju upływał pod znakiem burz. Po południu pojawiły się na linii od Mazur po Małopolskę, wieczorem najsilniej zagrzmiało na pograniczu Mazowsza i Lubelszczyzny. Czujni Reporterzy 24 chwycili za aparaty i przesłali do nas burzowe zdjęcia.
Jak podaje tvnmeteo.pl w piątkowe popołudnie grzmiało w pasie od Mazur po Małopolskę, a front powoli przesuwał się na wschód. Wraz z burzami pojawiły się też opady. Gwałtowna ulewa, która przeszła nad Kielcami, w ciągu kilkunastu minut zamieniła ulice w gigantyczne kałuże. CZYTAJ WIĘCEJ. Wieczorem najbardziej aktywne burze wystąpiły na pograniczu Mazowsza i Lubelszczyzny.
Burzowo również w sobotę
W sobotę niebo ma być znów zachmurzone - szczególnie w drugiej części dnia. Po południu od zachodu w głąb kraju przemieszczać będzie się kolejna strefa opadów deszczu. W pasie od Warmii i Mazur, przez Kujawy i centrum kraju po Śląsk mogą wystąpić burze. Termometry pokażą maksymalnie od 11 st. C nad samym morzem, 14 st. C na Pomorzu Zachodnim, 24 st. C w centrum kraju do 25 st. C na Podkarpaciu.
Autor: kde,js/rs
Podziel się
- Podziel się
- Tweetnij
- Wyślij znajomemu
Wtorkowe trzęsienie ziemi o magnitudzie 6,8 spowodowało poważne szkody w japońskiej prefekturze Kumamoto. W nocy z wtorku na środę w wielu miastach wciąż trwała akcja poszukiwawczo-ratunkowa. Wstrząsy zmusiły ponad 300 tysięcy osób do opuszczenia domów, wiele gospodarstw nie ma także prądu i wody.
Trzęsienie ziemi w Japonii. Nocna akcja ratunkowa. "Nie możemy się z nikim skontaktować"
Na terenie Miejskiego Przedsiębiorstwa Oczyszczania zapaliła się śmieciarka. Pojazd znajdował się w jednym z budynków zakładu, ale strażakom udało się opanować sytuację, zanim ogień rozprzestrzenił się na jego wnętrze. Nikt nie ucierpiał.
Włochy żyją sprawą interwencji policji w Bolonii, w trakcie której zmarł 42-letni mężczyzna pochodzenia marokańskiego. Człowiek zachowywał się agresywnie, ale równocześnie miał wzywać pomocy. Tej się nie doczekał - policja i pogotowie zbagatelizowały jego stan. Włosi zbulwersowani sytuacją domagają się sprawiedliwości, ale prawo jest po stronie funkcjonariuszy.
