W Trzebnicy na Dolnym Śląsku oderwany fragment dachu zabił człowieka. Mężczyzna pracował w tym czasie na terenie zakładu firmy remontowej. Pracownicy wyburzyli wcześniej część ściany - stropu nie zabezpieczyli - dlatego runął. Nieprofesjonalizm zakończył się tragedią. Powiatowy inspektorat nadzoru budowlanego był zszokowany warunkami, w jaki sposób prowadzone były prace.
Materiał został zgłoszony do redakcji Kontaktu 24. Temat podjął reporter magazynu "Prosto z Polski" Łukasz Wójcik.
Autor: eg//ŁUD
Podziel się
- Podziel się
- Tweetnij
- Wyślij znajomemu
Trzęsienie ziemi nawiedziło południową Japonię we wtorek. Lokalne media donoszą o poważnych zniszczeniach - zawalonych domach i budynkach użyteczności publicznej. Na miejscu wciąż trwa akcja poszukiwawczo-ratunkowa.
Trzęsienie ziemi w Japonii. Dziesiątki tysięcy bez prądu i wody. "Wstrząsy były tak silne, że nie mogłem się utrzymać"
Na terenie Miejskiego Przedsiębiorstwa Oczyszczania zapaliła się śmieciarka. Pojazd znajdował się w jednym z budynków zakładu, ale strażakom udało się opanować sytuację, zanim ogień rozprzestrzenił się na jego wnętrze. Nikt nie ucierpiał.
Włochy żyją sprawą interwencji policji w Bolonii, w trakcie której zmarł 42-letni mężczyzna pochodzenia marokańskiego. Człowiek zachowywał się agresywnie, ale równocześnie miał wzywać pomocy. Tej się nie doczekał - policja i pogotowie zbagatelizowały jego stan. Włosi zbulwersowani sytuacją domagają się sprawiedliwości, ale prawo jest po stronie funkcjonariuszy.