Ford wjechał w drzewo. Nie żyją dwie osoby
Zmarła jedna z osób przewiezionych do szpitala, po tym jak ford fiesta uderzył w drzewo na drodze krajowej nr 5 w miejscowości Lubawka (woj. dolnośląskie). Na miejscu wypadku zginęła także 19-latka. Droga była zablokowana. Informację otrzymaliśmy na Kontakt 24 od jednego z internautów.
Do wypadku doszło około godz. 6 tuż przed granicą z Czechami. "Ford fiesta uderzył w drzewo" - powiedział nam dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Kamiennej Górze.
19-latka zginęła na miejscu. Jak dodał st. asp. Grzegorz Szewczyk, rzecznik policji, kobieta po uderzeniu wypadła z samochodu. "34-letni mężczyzna zmarł po przewiezieniu do szpitala. Przebywa tam jeszcze jedna osoba" - dodał przed godz. 10 rzecznik.
"Autem podróżowały trzy lub cztery osoby. Ustala to policja. Jedna z osób prawdopodobnie przybiegła na miejsce wypadku i powiadomiła policję" - wyjaśnił Szewczyk.
Uzupełnił, że na razie nie ma informacji, kto prowadził auto. Policjanci wyjaśniają okoliczności wypadku. Droga była zablokowana do godz. 10.
Autor: js/aw
Podziel się
- Podziel się
- Tweetnij
- Wyślij znajomemu
Przebita przednia szyba, kierowca busa raniony w twarz. Śledczy badają, co się stało na drodze wojewódzkiej numer 163 pomiędzy Wałczem a Czaplinkiem (Zachodniopomorskie). Informację otrzymaliśmy na Kontakt24.
Dziura w szybie busa, ranny kierowca. Śledczy sprawdzają, co się stało na drodze
Nastolatka została zaatakowana przez nieznanego sprawcę w parku w Rawie Mazowieckiej (Łódzkie). Dwa dni po zdarzeniu zatrzymano 40-letniego mężczyznę, który usłyszał zarzuty i został tymczasowo aresztowany.
Nastolatka zaatakowana w parku miejskim. Areszt dla 40-latka
W środę przy ulicy Franciszkańskiej w Sosnowcu na samochodzie eksplodował nieduży ładunek wybuchowy. Zatrzymano 45-letniego mężczyznę.
Ładunek eksplodował na samochodzie. 45-latek w rękach policji
Dziecko siedzące na kolanach kierowcy, samochód jadący ulicą i telefon w ręce prowadzącego - taką scenę nagrała córka pana Pawła podczas przejazdu przez Poznań. Według autora nagrania kierowca jedną ręką trzymał dziecko i prowadził samochód, a w drugiej miał telefon.
Dziecko na kolanach kierowcy, telefon w drugiej ręce. Nagranie
Łoś znalazł się na torach Dworca Centralnego w Warszawie. Nagranie pokazujące zwierzę biegające po peronie otrzymaliśmy na Kontakt24. - Ludzie byli zszokowani. Gdy pojawiły się pierwsze głosy o łosiu, niektórzy myśleli, że to żart. Potem już każdy chwycił za telefon i zaczął nagrywać - powiedział nam jego autor.
Na torach na Dworcu Centralnym w Warszawie znalazł się łoś. Ruch pociągów został sparaliżowany. Na miejsce wezwano łowczego.