Ferrari w ogniu w centrum Warszawy
Czerwone ferrari spłonęło w centrum Warszawy. Auto stanęło w ogniu w czwartek około godziny 15. Pojazd był zaparkowany przy ulicy Śliskiej. Szczęśliwie nikt nie odniósł obrażeń. Zdjęcia z miejsca zdarzenia zamieścili w naszym serwisie internauci @kczechowski i @kielmt.
"Otrzymaliśmy zgłoszenie o godzinie 15.13. Na miejsce przyjechał jeden zastęp strażacki. Ferrari było zaparkowane przy ulicy Śliskiej. Gdy strażacy przybyli na miejsce, większość powierzchni auta stała w ogniu" - powiedział nam Michał Konopka z Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Warszawie. Jak dodał, nikt nie odniósł obrażeń. "Najbardziej zniszczony jest przód auta. Spłonęło też wyposażenie" - poinformował Konopka. Przyczyny pożaru nie są na razie znane.
Autor: kde/jaś
Podziel się
- Podziel się
- Tweetnij
- Wyślij znajomemu
Mało brakowało, a w Koronowie (Kujawsko-Pomorskie) doszłoby do pożaru sklepu. Na parkingu tuż przy markecie w płomieniach stanął samochód. Zareagował między innymi kierowca, który przejeżdżał obok. - Podjąłem decyzję o natychmiastowym wypchnięciu płonącego auta spod ściany - mówi redakcji Kontaktu24.
W miejscowości Targanice (Małopolska) wybuchł pożar w restauracji, w której odbywało się wesele. Około 100 osób ewakuowało się przed przybyciem strażaków. Cztery osoby trafiły do szpitala. Akcja gaśnicza trwała całą noc.
Pożar na weselu, cztery osoby w szpitalu
W podwarszawskich Markach autobus miejski zderzył się z autem osobowym. Dwie osoby zostały ranne. Policja podała, że jedna z nich zmarła w szpitalu.
Zderzenie autobusu z samochodem. Ranny pasażer zmarł w szpitalu
- Źródło:
- tvnwarszawa.pl, Kontakt24
Marznące opady spowodowały, że w środę na drogach pojawiła się gołoledź. Jazda samochodem w wielu regionach kraju była niezwykle trudna, bo nawierzchnie pokryła warstwa lodu. Również na kolei odnotowano liczne utrudnienia. Zdjęcia i nagrania pokrytych lodem aut, dróg i chodników otrzymaliśmy na Kontakt24.
Samochody oblane lodem, opóźnienia na kolei. Gołoledź w Polsce
Niecodzienne sytuacje, niebezpieczne zdarzenia, pogodowe armagedony, urzędnicze zaniedbania, skandale czy oszustwa. O wielu z nich dowiedzieliśmy się dzięki wam - Reporterom24. W minionym roku informowaliście nas o sprawach, które być może nie ujrzałyby światła dziennego, gdyby nie wasze zdjęcia, wiadomość czy telefon. Na koniec roku przypominamy niektóre z nich i zawsze czekamy na wasze zgłoszenia na Kontakt24.
