500 osób ewakuowano z Centrum Finansowego Puławska w Warszawie. Administrator budynku zdecydował o wyprowadzeniu osób z budynku po tym, jak poczuł ulatniający się gaz. Potem okazało się, że doszło jedynie do awarii klimatyzacji.
"Administrator budynku wyczuł woń gazu. Podjął decyzję o ewakuacji. Budynek opuściło ponad 500 osób" - powiedziała Ewelina Gromek-Oćwieja Komendy Stołecznej Policji w Warszawie.
Po około godzinie, ewakuowani powrócili do budynku. - Okazało się, że nie był to wyciek gazu, a jedynie awaria klimatyzacji - dodała Gromek-Oćwieja.
Na przesłanych nam przez internautę zdjęciach widać również, jak pogotowie udziela pomocy jednej z ewakuowanych kobiet. Nie mamy na razie informacji na temat tego, co jej się stało.
ak
Autor: redakcja
Podziel się
- Podziel się
- Tweetnij
- Wyślij znajomemu
Córka pana Macieja pomyliła się o 30 groszy przy zakupie biletu. Kontroler wystawił nastolatce 353 złote opłaty dodatkowej. - Gdybym był kontrolerem, podszedłbym do tej sytuacji inaczej - powiedział nam burmistrz Żywca i zapowiedział anulowanie mandatu.
Pomyłka o 30 groszy przy kupnie biletu i 353 złote kary
Samolot Polskich Linii Lotniczych LOT ze stolicy Majorki do Warszawy lądował w nocy w Mediolanie. Jeden z członków załogi zasłabł, dlatego kapitan poprosił służby włoskiego portu o zapewnienie asysty medycznej.
Przerwany lot z Majorki do Warszawy. Zasłabł członek załogi
- Źródło:
- tvnwarszawa.pl / Kontakt24
Na Targówku palił się warsztat i połączony z nim salon samochodowy. Ogień strawił budynek i pojazdy, również te zaparkowane na zewnątrz. Strażakom udało się zapobiec rozprzestrzenianiu się pożaru na sąsiednie zabudowania. Na miejscu pracowało kilkadziesiąt zastępów.
Pożar strawił salon samochodowy i warsztat
- Źródło:
- tvn24
Na Kontakt24 otrzymaliśmy zdjęcia z Bemowa. Na Osiedlu Przyjaźń drzewo przewróciło się i zniszczyło dach budynku. Na miejscu pracują strażacy.
Wrocławscy policjanci zatrzymali we wtorek 38-latka podejrzewanego o grożenie przechodniom nożem. Nagranie z tego zdarzenia opublikował w mediach społecznościowych jeden z mieszkańców. Jak relacjonuje, ludzie uciekali z przystanku, a cała sytuacja trwała kilka minut.