"Sieć Era nie działa w Warszawie" - pisali internauci na Kontakt 24. Jak się dowiedzieliśmy, użytkownicy sieci nie mogli wykonywać ani odbierać połączeń. Internauci informowali, że nie działał także kontakt z biurem obsługi klienta. Około godz. 10:30 Era zadziałała.
Pierwsze informacje na skrzynkę Kontaktu 24 spłynęły niedługo przed godziną 9. "Sieć Era nie działa w Warszawie" - napisał @Łukasz. "Nie można wykonywać połączeń głosowych" - dodał @Norbert.
Jak wynikało z relacji internautów, użytkownicy sieci mieli możliwość odbierania połączeń głosowych i wysyłania sms-ów. Z telefonów Ery nie można było jednak nigdzie zadzwonić.
Awaria została już usunięta. "W chwili obecnej nie występują żadne zakłócenia w pracy sieci. Natomiast w dniu dzisiejszym w niektórych rejonach woj. mazowieckiego, około godz. 9.00 mogły jednostkowo wystąpić chwilowe utrudnienia w nawiązywaniu połączeń" - napisało na Kontakt 24 Biuro Prasowe PTC, operatora sieci Era.
Autor: ja//ŁUD
Podziel się
- Podziel się
- Tweetnij
- Wyślij znajomemu
Wilczęta wędrują już po lasach. Na Kontakt24 otrzymaliśmy nagranie, na którym widać młode drapieżniki przechadzające się w towarzystwie matki. Autor nagrania przyznał, że nie spodziewał się zaobserwować wilków w tym miejscu.
Wilczęta na spacerze z mamą. "Nieoczekiwanie wkroczyły w sam kadr"
Do niebezpiecznej sytuacji doszło przy wyjeździe z tunelu pod ulicą Patriotów Wawrze. Jedno z aut jechało pod prąd. - Nawet nie chce myśleć, co by było, gdybyśmy byli na tym samym pasie i jechali trochę szybciej. No czołówka - opowiedział pan Paweł, który mijał ten samochód.
Wyjeżdżał z tunelu. Nagle zauważył samochód jadący pod prąd
- Źródło:
- Kontakt24, tvnwarszawa.pl
Po brutalnym gwałcie na 30-latce w Łodzi prokuratura podała nowe szczegóły sprawy. Zatrzymany 63-latek usłyszał zarzut seksualnego wykorzystania kobiety i trafił do aresztu. Prokurator zlecił dodatkowe badania, które zadecydują o tym, czy mężczyzna odpowie za zabójstwo. Rodzina zmarłej jest zdruzgotana i oczekuje od śledczych wyjaśnienia sprawy.
Brutalny gwałt na 30-latce. Dodatkowe badania wyjaśnią, dlaczego zmarła
Nie wiedziałem, co to mogło być. Ludzie zaczęli biec w tym kierunku - relacjonował pan Daniel, który był świadkiem poniedziałkowej eksplozji w Monako. Na Kontakt24 przesłał nagrania z miejsca zdarzenia. Wciąż trwają poszukiwania osoby odpowiedzialnej za wybuch. Rannych zostało troje ludzi.