30- stopniowy upał daje się we znaki kierowcom. W Katowicach na jedym ze skrzyżowań samochód dostawczy utonął w czarnej mazi. Zdjęcie do redakcji Kontaktu 24 wysłał Przemek, który był świadkiem zdarzenia.
"Podczas manewru skrętu w lewo przednie koło pojazdu zatopiło sie w miękkim asfalcie"- relacjonuje internauta. "Samochód dostawczy był jak najbardziej sprawny technicznie, co potwierdził sam kierowca pojazdu. Należy zwrócić uwagę na jakość asfaltu, który powinien posiadać określone normy wytrzymałości. W tym miejscu asfalt był nowy, kładziony w tym roku. Gdyby samochód wjeżdżał na skrzyżowanie z większą prędkością mogłoby skończyć się tragicznie, np. wywróceniem pojazdu na samochód jadący drugim pasem..." - czytamy w mailu.
Do redakcji Kontaktu 24 z całej Polski napływają podobne sygnały. Eugeniusz Jarek sfilmował roztopiony asfalt na jednej z dróg województwa Pomorskiego.
JA
Autor: redakcja
Podziel się
- Podziel się
- Tweetnij
- Wyślij znajomemu
Jedni kupili mieszkania w nowo powstającym bloku i tuż przed odbiorem dowiedzieli się, że nie dostaną kluczy. Inni zamieszkali w gotowym budynku i boją się, że mogą wkrótce stracić dach nad głową. To dlatego, że urzędy zaczęły kwestionować decyzje, na podstawie których deweloper zbudował osiedle.
Kupili mieszkania, wprowadzili się i mogą je stracić. Urzędnicy "powzięli wątpliwość"
Policyjny pościg, prowadzony wieczorem na warszawskim Ursynowie, zakończył się zderzeniem aut. Mężczyzna, który uciekał samochodem marki Toyota, jest poszukiwany.
Pościg i zderzenie z radiowozem. Kierowca poszukiwany
- Źródło:
- tvnwarszawa.pl, Kontakt24
We wtorek rano w rejonie Ronda Zgrupowania Armii Krajowej "Radosław" pojawił się policyjny śmigłowiec, a na dachu budynku działali funkcjonariusze z oddziałów kontrterrorystycznych. Jak ustaliliśmy, śledztwo dotyczy handlu substancjami rozprowadzanymi na siłowniach. Nagrania oraz zdjęcia z akcji otrzymaliśmy na Kontakt24.
Black Hawk nad budynkiem, antyterroryści na dachu. Minister potwierdza zatrzymania
- Źródło:
- tvnwarszawa.pl, Kontakt24, PAP
Pani Izabela, pacjentka z rozsianym rakiem piersi, co trzy miesiące wykonuje tomografię komputerową głowy. Kiedy zrobiła badanie w innym miejscu niż zazwyczaj, z opisu radiologicznego wynikało, że zmiana urosła aż o centymetr. Po ponownej ocenie okazało się, że to nieprawda. - Gdyby nie moja czujność i dociekliwość lekarki, być może otrzymałabym obciążającą organizm chemioterapię - mówi. Dlaczego mogło dojść do takiej sytuacji?
