Eksplozja w fabryce. Śmierć pod gruzami
Jedna osoba zginęła, a trzy zostały ranne w wybuchu gazu w fabryce w miejscowości Fredrikstadt w południowo-wschodniej Norwegii. Do eksplozji doszło w poniedziałkowe popołudnie. Ofiara eksplozji to 62-letni mężczyzna. O zdarzeniu poinformował nas Reporter 24 akanid, który zamieścił filmy z miejsca zdarzenia.
Jak poinformowała agencja Reutera, około godziny 16 w zakładzie mleczarskim w Fredrikstadt doszło do silnej eksplozji.
Wybuch całkowicie zniszczył fabrykę oraz uszkodził okoliczne budynki. Jak podaje Sky News, powołując się na Norweską Agencję Prasową, w momencie eksplozji w zakładzie przebywało 20-25 osób. Na miejsce wysłano karetki pogotowia oraz helikoptery medyczne, ratownicy przeszukiwali gruzowisko wraz z psami tropiącymi. W wyniku eksplozji zginął 62-letni mężczyzna, a trzy osoby zostały ranne. Przyczyny eksplozji na razie nie są znane. Menadżer zakładu potwierdza jednak, że w poniedziałek po południu w zbiorniku z gazem przeprowadzane były prace serwisowe. Na miejscu wciąż pracują służby. Policja zabezpieczyła miejsce zdarzenia.
Autor: mmt//ja
Podziel się
- Podziel się
- Tweetnij
- Wyślij znajomemu
Policjanci z Łodzi zatrzymali mężczyznę, który jest podejrzewany o brutalne pobicie pana Piotra, który z poważnymi obrażeniami głowy trafił do szpitala. Powodem ataku miało być błędne przekonanie napastnika, że Łodzianin pochodzi z Ukrainy.
Krzyknął: wynoś się stąd, Ukraińcu. I zadał dwa ciosy
Wrocławscy policjanci zatrzymali we wtorek 38-latka podejrzewanego o grożenie przechodniom nożem. Nagranie z tego zdarzenia opublikował w mediach społecznościowych jeden z mieszkańców. Jak relacjonuje, ludzie uciekali z przystanku, a cała sytuacja trwała kilka minut.
"Ludzie uciekali z przystanku". Mężczyzna zatrzymany
W kopalni miedzi w Lubinie zakończyła się akcja wycofywanie górników z zagrożonego rejonu. Działania podjęto po tym, jak rano doszło do wstrząsu w Zagłębiu Miedziowym na Dolnym Śląsku. Wszyscy górnicy są już bezpieczni.
Zakończyła się ewakuacja górników w Lubinie
Po brutalnym gwałcie na 30-latce w Łodzi prokuratura podała nowe szczegóły sprawy. Zatrzymany 63-latek usłyszał zarzut seksualnego wykorzystania kobiety i trafił do aresztu. Prokurator zlecił dodatkowe badania, które zadecydują o tym, czy mężczyzna odpowie za zabójstwo. Rodzina zmarłej jest zdruzgotana i oczekuje od śledczych wyjaśnienia sprawy.
Brutalny gwałt na 30-latce. Dodatkowe badania wyjaśnią, dlaczego zmarła
Bez kasków, za to po ruchliwej drodze i z dużą prędkością - tak jechało przez Poznań dwóch mężczyzn na hulajnogach. - Droga jest nierówna, w niektórych miejscach są dziury, z taką prędkością łatwo o wypadek - skomentował kierowca, który nagrał ich "rajd".
