Egipskie demonstracje także za granicą
W Los Angeles demonstrowali Egipcjanie solidaryzując się w ten sposób ze swoimi rodakami, którzy od kilku dni protestują w kraju przeciwko prezydentowi Mubarakowi. Materiały zamieścił na swoim profilu Reporter 24 - usbizz.
"Egipcjanie mieszkający w Los Angeles i okolicach zebrali się przed budynkiem federalnym - siedzibą ważnych agencji rządowych (w tym sekcji Departamentu Stanu USA, FBI, Secret Service). Pragną okazać solidarność z rodakami walczącymi na ulicach egipskich miast. Ta demonstracja miała charakter happeningu i chodziło głównie o zwrócenie uwagi amerykańskiego społeczeństwa na rewolucję, jaka dokonuje się w Egipcie" - wyjaśniał usbizz.
Manifestacje także w Wiedniu
Protesty Egipcjan odbyły się także w stolicy Austrii. Jak poinformował Reporter 24 thomas30, w centrum Wiednia zebrało się około 150 osób.
Autor: aj//tka
Podziel się
- Podziel się
- Tweetnij
- Wyślij znajomemu
Jedni kupili mieszkania w nowo powstającym bloku i tuż przed odbiorem dowiedzieli się, że nie dostaną kluczy. Inni zamieszkali w gotowym budynku i boją się, że mogą wkrótce stracić dach nad głową. To dlatego, że urzędy zaczęły kwestionować decyzje, na podstawie których deweloper zbudował osiedle.
Kupili mieszkania, wprowadzili się i mogą je stracić. Urzędnicy "powzięli wątpliwość"
Policyjny pościg, prowadzony wieczorem na warszawskim Ursynowie, zakończył się zderzeniem aut. Mężczyzna, który uciekał samochodem marki Toyota, jest poszukiwany.
Pościg i zderzenie z radiowozem. Kierowca poszukiwany
- Źródło:
- tvnwarszawa.pl, Kontakt24
We wtorek rano w rejonie Ronda Zgrupowania Armii Krajowej "Radosław" pojawił się policyjny śmigłowiec, a na dachu budynku działali funkcjonariusze z oddziałów kontrterrorystycznych. Jak ustaliliśmy, śledztwo dotyczy handlu substancjami rozprowadzanymi na siłowniach. Nagrania oraz zdjęcia z akcji otrzymaliśmy na Kontakt24.
Black Hawk nad budynkiem, antyterroryści na dachu. Minister potwierdza zatrzymania
- Źródło:
- tvnwarszawa.pl, Kontakt24, PAP
Pani Izabela, pacjentka z rozsianym rakiem piersi, co trzy miesiące wykonuje tomografię komputerową głowy. Kiedy zrobiła badanie w innym miejscu niż zazwyczaj, z opisu radiologicznego wynikało, że zmiana urosła aż o centymetr. Po ponownej ocenie okazało się, że to nieprawda. - Gdyby nie moja czujność i dociekliwość lekarki, być może otrzymałabym obciążającą organizm chemioterapię - mówi. Dlaczego mogło dojść do takiej sytuacji?
