Do niecodziennego zdarzenia doszło w Mielcu (woj. podkarpackie). Na Specjalnej Strefie Ekonomicznej dźwig stanął pionowo. Jego operator prawdopodobnie przeliczył możliwości pojazdu. Zdjęcie dźwigu dostaliśmy na Kontakt 24.
Do tego spektakularnego zdarzenia doszło przed południem. - Operator dźwigu przeładowywał maszynę, która była bardzo ciężka. Wtedy dźwig się przechylił i stanął pionowo - powiedział w rozmowie z redakcją Kontaktu 24 mł. bryg. Wojciech Kopacz z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Mielcu.
Jak zaznaczył, właściciel firmy, która wynajęła dźwig, ściągnęła drugi, aby postawić ten pierwszy na koła. - Działania straży polegały jedynie za zabezpieczeniu ropy, która wyciekła ze zbiornika - mówił.
Nikomu nic się nie stało. - Operator sam wyskoczył z dźwigu i nie doznał żadnych obrażeń - relacjonował mł. bryg. Kopacz.
Autor: ank/aw
Podziel się
- Podziel się
- Tweetnij
- Wyślij znajomemu
Sześć sów uszatych siedzących obok siebie na jednym ogrodzeniu - taki widok zarejestrował Reporter24 w Grudziądzu (woj. kujawsko-pomorskie). Zimą zwierzęta te lubią gromadzić się w grupy, ale stosunkowo trudno zobaczyć je w dzień. Materiał otrzymaliśmy na Kontakt24.
Sześciu niezwykłych gości na ogrodzeniu. "Pierwszy raz widzę coś takiego"
Samolot pasażerski linii Air France z 469 pasażerami na pokładzie musiał awaryjnie lądować na Martynice, skąd chwilę wcześniej wystartował. Osoby, które były na pokładzie, słyszały eksplozje i widziały warkocz iskier ciągnący się za prawym silnikiem. Na Kontakt24 relację i zdjęcia przysłał pan Jarek.
"W prawym silniku doszło do pompażu". Samolot Air France zawrócił zaraz po starcie
W Zakopanem kobieta miała zostać ugodzona ostrym narzędziem w brzuch. Pierwsze, przekazane w poniedziałek wieczorem ustalenia policji mówiły o ataku nożownika. We wtorek rano mundurowi przekazali, że nie wykluczają innych wersji zdarzenia.
Ranna kobieta w szpitalu. "Jest kilka wersji, atak nożownika jest jedną z nich"
Pan Patryk z podwarszawskiego Raszyna zrezygnował z pracy, by móc opiekować się chorym na złośliwy nowotwór ojcem oraz 92-letnią babcią. Starał się o świadczenie wspierające. Procedura trwała wiele miesięcy. Ojciec pana Patryka zmarł zanim urzędnicy wydali decyzję.
Kolejne formularze i procedury. Ojciec pana Patryka nie doczekał pomocy od państwa
- Źródło:
- Kontakt24, tvnwarszawa.pl
