Dziury już nie ma, kłopot pozostał
Chwile grozy przeżył wczoraj właściciel samochodu, który zapadł się po sam dach w gigantycznej dziurze w jezdni. Z tonącego samochodu musiał uciekać przez okno. Nic mu się nie stało i jak sam mówi, dziś potrafi się śmiać się z tej sytacji. Ale innym kierowcom wcale nie jest do śmiechu.
Bo choć dziury już nie ma, nie oznacza to, ze kłopot zniknął. Kierowcy podróżujący ulicą Nieszawską w Toruniu skarżą się, że problem przykryto jedynie warstwą asfaltu.
Ulica wymaga gruntownego remontu, ale urzędnicy spierają się, kto ma za ten remont zapłacić. Sprawie przyjrzał się reporter programu "Prosto z Polski", Tomasz Pasiut.
Autor: ja//ŁUD
Podziel się
- Podziel się
- Tweetnij
- Wyślij znajomemu
Na drodze ekspresowej S6 za węzłem Płoty doszło do groźnego wypadku. Samochód osobowy zjechał na przeciwległy pas, uderzył w bariery i dachował. W aucie podróżowały cztery osoby, wszystkie trafiły do szpitali. Zdjęcia z wypadku dostaliśmy na Kontakt24.
Wypadek na S6. Auto przebiło bariery i dachowało, cztery osoby w szpitalach
W Alei Stanów Zjednoczonych w płomieniach stanął autobus miejski linii 411. Nad Warszawą unosiły się kłęby czarnego dymu. Nie ma osób poszkodowanych.
Autobus w płomieniach i ogromny słup dymu. Nagranie z Warszawy
- Źródło:
- tvnwarszawa.pl