Dzik w studzience. Udana akcja ratownicza
Ratownicy, straż pożarna, straż miejska, weterynarz oraz straż leśna brali dziś udział w akcji ratowania dzika, który znalazł się w studzience z kablami telekomunikacyjnymi. Przestraszone zwierzę wpadło do niezabezpieczonego dołu podczas przemierzania pól w miejscowości Bolechowo koło Poznania. Informację o trwającej kilka godzin akcji przekazał nam @lmatys.
@lmatys razem z innymi pracownikami miał dziś za zadanie odnaleźć miejsce, w którym zostały przerwane kable telekomunikacyjne. Okazało się, że jedna ze studzienek przeznaczonych na zabezpieczenie kabli nie została przykryta klapą i wpadł do niej dzik, przemierzający pole rolnika.
Od godziny 9, gdy panowie zgłosili przyczynę awarii, na miejsce zdążyli przybyć strażnicy miejscy, leśni, strażacy, weterynarz oraz ratownicy. Dzikowi wstrzyknięto środek nasenny, ale okazało się, że środki farmaceutyczne nie robią na zwierzęciu żadnego wrażenia i zasnąć nie zamierza.
W rozmowie z @lmatysem dowiedzieliśmy się, że swoją pomoc zaoferowali także ratownicy wysokogórscy. Panowie przygotowali specjalną konstrukcję, która miała za zadanie ułatwić wydobycie sennego zwierzęcia.
Po kilku godzinach udało się wydobyć zwierzę z niewoli. Dzikiem zajęło się nadleśnictwo.
Autor: ak//ŁUD
Podziel się
- Podziel się
- Tweetnij
- Wyślij znajomemu
W piątek na zjeździe z Trasy Siekierkowskiej kierująca samochodem osobowym najechała na bariery. Od rana w Warszawie utrzymuje się mgła, która utrudnia ruch w niektórych częściach miasta.
Straciła panowanie nad autem. Samochód zawisł na barierce
- Źródło:
- tvnwarszawa.pl, Kontakt24
Nie żyje 45-letni kierowca samochodu dostawczego, który w rejonie dworca kolejowego w Katowicach zderzył się z autobusem. Mężczyzna prawdopodobnie zasłabł. Do zderzenia doszło po tym, jak jego pojazd stoczył się ze wzniesienia.
Samochód dostawczy stoczył się i uderzył w autobus. Kierowca nie żyje
Kierowca Porsche zaatakował starsze małżeństwo na skrzyżowaniu w Warszawie. Bił i kopał kobietę, wdał się z szamotaninę z dwoma mężczyznami, którzy próbowali go zatrzymać. Policja ustaliła personalia agresora.
Kierowca bił i kopał ludzi na skrzyżowaniu. Policjanci już wiedzą, kto to jest
- Źródło:
- tvnwarszawa.pl
58-letni mieszkaniec Legnicy trafił do aresztu po śmierci swojej żony. Według śledczych podczas domowej awantury zadał kobiecie cios nożem. Mężczyzna usłyszał zarzut spowodowania ciężkich obrażeń, których skutkiem była śmierć.
Kobieta zginęła od ciosu nożem. Mąż trafił do aresztu
Placówki rehabilitacyjne wykonują świadczenia, ale na znaczną część pieniędzy muszą zaczekać do przyszłego roku. Dla małych i średnich przychodni oznacza to konieczność finansowania świadczeń z własnej kieszeni, ale niektóre już sygnalizują, że ich na to nie stać. Pacjenci na rehabilitację muszą więc zaczekać… nawet powyżej roku.
