Dzik w studzience. Udana akcja ratownicza
Ratownicy, straż pożarna, straż miejska, weterynarz oraz straż leśna brali dziś udział w akcji ratowania dzika, który znalazł się w studzience z kablami telekomunikacyjnymi. Przestraszone zwierzę wpadło do niezabezpieczonego dołu podczas przemierzania pól w miejscowości Bolechowo koło Poznania. Informację o trwającej kilka godzin akcji przekazał nam @lmatys.
@lmatys razem z innymi pracownikami miał dziś za zadanie odnaleźć miejsce, w którym zostały przerwane kable telekomunikacyjne. Okazało się, że jedna ze studzienek przeznaczonych na zabezpieczenie kabli nie została przykryta klapą i wpadł do niej dzik, przemierzający pole rolnika.
Od godziny 9, gdy panowie zgłosili przyczynę awarii, na miejsce zdążyli przybyć strażnicy miejscy, leśni, strażacy, weterynarz oraz ratownicy. Dzikowi wstrzyknięto środek nasenny, ale okazało się, że środki farmaceutyczne nie robią na zwierzęciu żadnego wrażenia i zasnąć nie zamierza.
W rozmowie z @lmatysem dowiedzieliśmy się, że swoją pomoc zaoferowali także ratownicy wysokogórscy. Panowie przygotowali specjalną konstrukcję, która miała za zadanie ułatwić wydobycie sennego zwierzęcia.
Po kilku godzinach udało się wydobyć zwierzę z niewoli. Dzikiem zajęło się nadleśnictwo.
Autor: ak//ŁUD
Podziel się
- Podziel się
- Tweetnij
- Wyślij znajomemu
Włochy żyją sprawą interwencji policji w Bolonii, w trakcie której zmarł 42-letni mężczyzna pochodzenia marokańskiego. Człowiek zachowywał się agresywnie, ale równocześnie miał wzywać pomocy. Tej się nie doczekał - policja i pogotowie zbagatelizowały jego stan. Włosi zbulwersowani sytuacją domagają się sprawiedliwości, ale prawo jest po stronie funkcjonariuszy.
Na stacji metra Młociny w poniedziałek rano interweniowały służby. Jedna z pasażerek została zabrana do szpitala po tym, jak w ramię uderzył ją fragment rury. Nie ma utrudnień w kursowaniu pociągów.
Z rusztowania w metrze spadła rura i raniła pasażerkę
- Źródło:
- Kontakt24, tvnwarszawa.pl
Na Kontakt24 otrzymaliśmy zdjęcia z Bemowa. Na Osiedlu Przyjaźń drzewo przewróciło się i zniszczyło dach budynku. Na miejscu pracują strażacy.
Po niedzielnych burzach strażacy interweniowali w Polsce ponad 1600 razy. Najgroźniejsze warunki panowały w południowych i wschodnich regionach kraju. W Białej Podlaskiej silne opady spowodowały zalanie kilku ulic. Niebezpiecznie było także w Małopolsce, gdzie szalał porywisty wiatr.
Ponad 1600 interwencji. Drzewa na pojazdach, ulice pod wodą
Policjanci z Łodzi zatrzymali mężczyznę, który jest podejrzewany o brutalne pobicie pana Piotra, który z poważnymi obrażeniami głowy trafił do szpitala. Powodem ataku miało być błędne przekonanie napastnika, że Łodzianin pochodzi z Ukrainy.
Krzyknął: wynoś się stąd, Ukraińcu. I zadał dwa ciosy
Wrocławscy policjanci zatrzymali we wtorek 38-latka podejrzewanego o grożenie przechodniom nożem. Nagranie z tego zdarzenia opublikował w mediach społecznościowych jeden z mieszkańców. Jak relacjonuje, ludzie uciekali z przystanku, a cała sytuacja trwała kilka minut.
"Ludzie uciekali z przystanku". Mężczyzna zatrzymany
W kopalni miedzi w Lubinie zakończyła się akcja wycofywanie górników z zagrożonego rejonu. Działania podjęto po tym, jak rano doszło do wstrząsu w Zagłębiu Miedziowym na Dolnym Śląsku. Wszyscy górnicy są już bezpieczni.
Zakończyła się ewakuacja górników w Lubinie
Do niebezpiecznej sytuacji doszło przy wyjeździe z tunelu pod ulicą Patriotów Wawrze. Jedno z aut jechało pod prąd. - Nawet nie chce myśleć, co by było, gdybyśmy byli na tym samym pasie i jechali trochę szybciej. No czołówka - opowiedział pan Paweł, który mijał ten samochód.
Wyjeżdżał z tunelu. Nagle zauważył samochód jadący pod prąd
- Źródło:
- Kontakt24, tvnwarszawa.pl
