Dzik w przedszkolu. "Nie stwarzał zagrożenia"
Dzik wtargnął na teren jednego z przedszkoli w Skierniewicach (woj. łódzkie). Najprawdopodobniej zwierzę wyszło z Puszczy Bolimowskiej, która graniczy z osiedlem, na którym znajduje się placówka. Dzieci nie było w tym czasie na zewnątrz. Jeden z Reporterów 24 o nicku Jack1973 był na miejscu i zarejestrował to zdarzenie.
Jak poinformowała nas policja, zgłoszenie o incydencie wpłynęło o godzinie 12:15. Na ogrodzony teren, na którym znajduje się przedszkole numer 4 przy ulicy Iwaszkiewicza, wszedł dzik.
"Dzieci nie było na dworze. Nikomu nic się nie stało. Nikogo nie zaatakował, nie stwarzał zagrożenia" - powiedział w rozmowie z Kontaktem 24 asp. sztab. Artur Bisingier, rzecznik policji w Skierniewicach.
Jak wyjaśnił rzecznik, Osiedle Widok, gdzie znajduje się przedszkole, leży na skraju miasta w bliskiej odległości z Puszczą Bolimowską. Stamtąd zapewne przyszedł dzik. Bisingier dodał, że do tej pory policja nie miała do czynienia z biegającym po Skierniewicach dzikiem: "Był kiedyś łoś i sarna, ale nie dzik".
Wezwano odpowiednie służby, które po godzinie 15 obezwładniły dzika, a lekarz weterynarii ręcznie zaaplikował mu zastrzyk usypiający. Zwierzę zostało odwiezione do puszczy.
Autor: aw,aolsz/ja
Podziel się
- Podziel się
- Tweetnij
- Wyślij znajomemu
Jedni kupili mieszkania w nowo powstającym bloku i tuż przed odbiorem dowiedzieli się, że nie dostaną kluczy. Inni zamieszkali w gotowym budynku i boją się, że mogą wkrótce stracić dach nad głową. To dlatego, że urzędy zaczęły kwestionować decyzje, na podstawie których deweloper zbudował osiedle.
Kupili mieszkania, wprowadzili się i mogą je stracić. Urzędnicy "powzięli wątpliwość"
Policyjny pościg, prowadzony wieczorem na warszawskim Ursynowie, zakończył się zderzeniem aut. Mężczyzna, który uciekał samochodem marki Toyota, jest poszukiwany.
Pościg i zderzenie z radiowozem. Kierowca poszukiwany
- Źródło:
- tvnwarszawa.pl, Kontakt24
We wtorek rano w rejonie Ronda Zgrupowania Armii Krajowej "Radosław" pojawił się policyjny śmigłowiec, a na dachu budynku działali funkcjonariusze z oddziałów kontrterrorystycznych. Jak ustaliliśmy, śledztwo dotyczy handlu substancjami rozprowadzanymi na siłowniach. Nagrania oraz zdjęcia z akcji otrzymaliśmy na Kontakt24.
Black Hawk nad budynkiem, antyterroryści na dachu. Minister potwierdza zatrzymania
- Źródło:
- tvnwarszawa.pl, Kontakt24, PAP
Pani Izabela, pacjentka z rozsianym rakiem piersi, co trzy miesiące wykonuje tomografię komputerową głowy. Kiedy zrobiła badanie w innym miejscu niż zazwyczaj, z opisu radiologicznego wynikało, że zmiana urosła aż o centymetr. Po ponownej ocenie okazało się, że to nieprawda. - Gdyby nie moja czujność i dociekliwość lekarki, być może otrzymałabym obciążającą organizm chemioterapię - mówi. Dlaczego mogło dojść do takiej sytuacji?
