Przeraźliwy krzyk zwierząt zaalarmował w niedzielne południe mieszkańców jednego z poznańskich osiedli. Okazało się, że to locha, którą służby próbowały usunąć z placu zabaw. "Nic dziwnego, że przestraszone zwierzę zaczęło się wyrywać" - komentuje rzecznik straży miejskiej. Relację i zdjęcia przysłał do redakcji Kontaktu 24 internauta Zbiniek.
Skontaktowaliśmy się z Przemysławem Piłeckim, rzecznikiem straży miejsckiej w Poznaniu. Przyznał, że zaskoczył go przebieg interwencji. "Ale to nie strażnicy miejscy mieli usunąć zwierzęta z osiedla"- poinformował. "Ich zadaniem było jedynie zamknięcie placu zabaw i zapewnie bezpieczeństwa gapiom. Działali zgodnie z procedurami i powiadomili miejscowe koło łowieckie"- dodał Piłecki.
Łowczy nie mogli uśpić zwierząt, bo na miejscu nie było lekarza weterynarii. Próbowali wciągnąć lochę do klatki za pomocą linki. "Nic dziwnego, że przestraszone zwierzę zaczęło się wyrywać" - komentuje rzecznik straży.
JA
Autor: redakcja
Podziel się
- Podziel się
- Tweetnij
- Wyślij znajomemu
Na stacji metra Młociny w poniedziałek rano interweniowały służby. Jedna z pasażerek została zabrana do szpitala po tym, jak w ramię uderzył ją fragment rury. Nie ma utrudnień w kursowaniu pociągów.
Z rusztowania w metrze spadła rura i raniła pasażerkę
- Źródło:
- Kontakt24, tvnwarszawa.pl
Na Kontakt24 otrzymaliśmy zdjęcia z Bemowa. Na Osiedlu Przyjaźń drzewo przewróciło się i zniszczyło dach budynku. Na miejscu pracują strażacy.
Po niedzielnych burzach strażacy interweniowali w Polsce ponad 1600 razy. Najgroźniejsze warunki panowały w południowych i wschodnich regionach kraju. W Białej Podlaskiej silne opady spowodowały zalanie kilku ulic. Niebezpiecznie było także w Małopolsce, gdzie szalał porywisty wiatr.
Ponad 1600 interwencji. Drzewa na pojazdach, ulice pod wodą
Policjanci z Łodzi zatrzymali mężczyznę, który jest podejrzewany o brutalne pobicie pana Piotra, który z poważnymi obrażeniami głowy trafił do szpitala. Powodem ataku miało być błędne przekonanie napastnika, że Łodzianin pochodzi z Ukrainy.
Krzyknął: wynoś się stąd, Ukraińcu. I zadał dwa ciosy
Wrocławscy policjanci zatrzymali we wtorek 38-latka podejrzewanego o grożenie przechodniom nożem. Nagranie z tego zdarzenia opublikował w mediach społecznościowych jeden z mieszkańców. Jak relacjonuje, ludzie uciekali z przystanku, a cała sytuacja trwała kilka minut.
"Ludzie uciekali z przystanku". Mężczyzna zatrzymany
W kopalni miedzi w Lubinie zakończyła się akcja wycofywanie górników z zagrożonego rejonu. Działania podjęto po tym, jak rano doszło do wstrząsu w Zagłębiu Miedziowym na Dolnym Śląsku. Wszyscy górnicy są już bezpieczni.
Zakończyła się ewakuacja górników w Lubinie
Do niebezpiecznej sytuacji doszło przy wyjeździe z tunelu pod ulicą Patriotów Wawrze. Jedno z aut jechało pod prąd. - Nawet nie chce myśleć, co by było, gdybyśmy byli na tym samym pasie i jechali trochę szybciej. No czołówka - opowiedział pan Paweł, który mijał ten samochód.
Wyjeżdżał z tunelu. Nagle zauważył samochód jadący pod prąd
- Źródło:
- Kontakt24, tvnwarszawa.pl
