Trzyletnie dziecko zostało potrącone przez samochód w Pruszkowie niedaleko Warszawy. Matka, która się nim zajmowała, miała prawie półtora promila alkoholu w organizmie. Kobieta została zatrzymana, za narażenia dziecka na niebezpieczeństwo grozi jej dopięciu lat więzienia. Informację o zdarzeniu dostaliśmy na Kontakt 24.
"Około godziny 17 w sobotę matka wracała ze swoim 3-letnim dzieckiem do domu. W trakcie drogi zagadała się z kimś. W tym czasie kierowca volkswagena, który włączał się do ruchu, potrącił dziecko" - powiedziała w rozmowie z Kontaktem 24 podkom. Dorota Nowak, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Pruszkowie
Kierowca szybko zareagował. Dziecku nic poważnego się nie stało, odniosło powierzchowne zadrapania. Matka została przewieziona na komendę. Okazało się, że miała prawie 1,5 promila alkoholu w organizmie. Jak informuje policja, kobieta usłyszy zarzut narażenia dziecka na niebezpieczeństwo utraty życia i zdrowia, za co grozi do pięciu lat więzienia.
Autor: db//ja
Podziel się
- Podziel się
- Tweetnij
- Wyślij znajomemu
Policjanci z Łodzi zatrzymali mężczyznę, który jest podejrzewany o brutalne pobicie pana Piotra, który z poważnymi obrażeniami głowy trafił do szpitala. Powodem ataku miało być błędne przekonanie napastnika, że Łodzianin pochodzi z Ukrainy.
Krzyknął: wynoś się stąd, Ukraińcu. I zadał dwa ciosy
Wrocławscy policjanci zatrzymali we wtorek 38-latka podejrzewanego o grożenie przechodniom nożem. Nagranie z tego zdarzenia opublikował w mediach społecznościowych jeden z mieszkańców. Jak relacjonuje, ludzie uciekali z przystanku, a cała sytuacja trwała kilka minut.
"Ludzie uciekali z przystanku". Mężczyzna zatrzymany
W kopalni miedzi w Lubinie zakończyła się akcja wycofywanie górników z zagrożonego rejonu. Działania podjęto po tym, jak rano doszło do wstrząsu w Zagłębiu Miedziowym na Dolnym Śląsku. Wszyscy górnicy są już bezpieczni.
Zakończyła się ewakuacja górników w Lubinie
Po brutalnym gwałcie na 30-latce w Łodzi prokuratura podała nowe szczegóły sprawy. Zatrzymany 63-latek usłyszał zarzut seksualnego wykorzystania kobiety i trafił do aresztu. Prokurator zlecił dodatkowe badania, które zadecydują o tym, czy mężczyzna odpowie za zabójstwo. Rodzina zmarłej jest zdruzgotana i oczekuje od śledczych wyjaśnienia sprawy.
Brutalny gwałt na 30-latce. Dodatkowe badania wyjaśnią, dlaczego zmarła
Bez kasków, za to po ruchliwej drodze i z dużą prędkością - tak jechało przez Poznań dwóch mężczyzn na hulajnogach. - Droga jest nierówna, w niektórych miejscach są dziury, z taką prędkością łatwo o wypadek - skomentował kierowca, który nagrał ich "rajd".