Samochód dostawczy przewożący dżem zderzył się na autostradzie A4 z pojazdem służby autostradowej. Do kolizji doszło w Gliwicach, pomiędzy zjazdami na Rybnik i Kędzierzyn Koźle. W wyniku zderzenia część ładunku znalazła się na jezdni. Ruch w kierunku Wrocławia przez kilka godzin odbywał się pasem awaryjnym, tworzyły się korki. Obecnie trasa jest już całkowicie przejezdna. O zdarzeniu redakcję Kontaktu 24 zaalarmował @Tomek, autor nagrania.
Do zdarzenia doszło w poniedziałek rano na autostradzie A-4 w Gliwicach pomiędzy zjazdami na Rybnik i Kędzierzyn Koźle.
Jak informuje Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad, zderzyły się dwa pojazdy - samochód dostawczy i auto służb autostradowych. Następnie ciężarówka przewożąca dżem uderzyła w barierki zabezpieczające roboty drogowe, a część ładunku znalazła się na jezdni. Nikomu nic się nie stało.
Kierowcy musieli przez kilka godzin zmagać się z poważnymi utrudnieniami, ruch odbywał się pasem awaryjnym. Obecnie trasa jest już całkowicie przejezdna.
Autor: am//ja
Podziel się
- Podziel się
- Tweetnij
- Wyślij znajomemu
Na Bliskim Wschodzie wiele krajów częściowo lub całkowicie ma zamknięte przestrzenie powietrzne. Większość restrykcji ma obowiązywać do niedzieli, ale spodziewane są ich przedłużenia. Polscy turyści mają problem z powrotem do kraju.
W nocy było nerwowo. Dostaliśmy informację, aby udać się do schronu - relacjonował w TVN24 dziennikarz sportowy Michał Samulski, który przebywa w Dubaju. W mieście od soboty słychać wybuchy po tym, jak Iran odpowiedział na amerykańsko-izraelski atak. Jak mówił Samulski, "cały czas słychać wybuchy", a na niebie unoszą się smugi dymu.
"Cały czas słychać wybuchy", "na niebie widać smugi". Relacja polskiego dziennikarza z Dubaju
Izrael i USA atakują, Iran odpowiada. W związku z tym państwa w regionie zamykają swoje przestrzenie powietrzne. Również wiele linii lotniczych odwołuje loty w rejonie Bliskiego Wschodu. Polacy tam przebywający mają problem z powrotem do kraju.
Kolejne kraje zamykają przestrzenie powietrzne. Polscy turyści utknęli
- Źródło:
- PAP, Reuters, TVN24
Sześć sów uszatych siedzących obok siebie na jednym ogrodzeniu - taki widok zarejestrował Reporter24 w Grudziądzu (woj. kujawsko-pomorskie). Zimą zwierzęta te lubią gromadzić się w grupy, ale stosunkowo trudno zobaczyć je w dzień. Materiał otrzymaliśmy na Kontakt24.
Sześciu niezwykłych gości na ogrodzeniu. "Pierwszy raz widzę coś takiego"
Narodowy Fundusz Zdrowia nałożył ponad pół miliona złotych kary na szpital w Świdnicy. Kontrola wykazała, że 30-letnia Patrycja, u której doszło do udaru, przez wiele godzin czekała na karetkę, mimo że była w stanie bezpośredniego zagrożenia życia. Kobieta zmarła.
Nie było karetki, Patrycja zmarła. Kara dla szpitala
Przy ulicy Opolskiej w Krakowie doszło do awarii rury ciepłowniczej. Słup pary i gorącej wody unosił się na wysokość wielu metrów, ponad okoliczne budynki. Awaria jest usuwana, mieszkańcy północnych dzielnic mogą mieć chłodniej w mieszkaniach. Na Kontakt24 otrzymaliśmy nagrania.
Pękła rura ciepłownicza. Słup pary na nagraniach
W Zakopanem kobieta miała zostać ugodzona ostrym narzędziem w brzuch. Pierwsze, przekazane w poniedziałek wieczorem ustalenia policji mówiły o ataku nożownika. We wtorek rano mundurowi przekazali, że nie wykluczają innych wersji zdarzenia.