Ogromne kłęby dymu pojawiły się nad Wrocławiem kwadrans po godzinie 20. Jak się okazało, w płomieniach stanęły hale magazynowe w pobliżu dworca PKP. Skrzynka Kontaktu 24 natychmiast zapełniła się alarmującymi mailami i zdjęciami z pożaru.
W trwającej akcji gaśniczej bierze udział 15 zastępów straży pożarnej, policja i pogotowie. Jak informują nas internauci, płonie dach jednego z magazynów przy ul. Pułaskiego – o powierzchni ponad 120 metrów kwadratowych. Na razie jednak nie wiadomo co znajduje się w środku hali, właściciel budynku jest nieosiągalny.
"Kłęby dymu widoczne z prawie każdego miejsca we Wrocławiu! Są coraz gęstsze i ciemniejsze, słychać syreny pogotowia i straży" - alarmowała w mailach internautka Alicja Kraszkiewicz.
Zdjęcia z różnych części miasta otrzymaliśmy od zaniepokojonych Wrocławian.
Rzecznik prasowy Komendanta Miejskiego PSP we Wrocławiu nie potwierdził, żeby w pożarze ktoś ucierpiał.
eg
Autor: redakcja
Podziel się
- Podziel się
- Tweetnij
- Wyślij znajomemu
Przebita przednia szyba, kierowca busa raniony w twarz. Śledczy badają, co się stało na drodze wojewódzkiej numer 163 pomiędzy Wałczem a Czaplinkiem (Zachodniopomorskie). Informację otrzymaliśmy na Kontakt24.
Dziura w szybie busa, ranny kierowca. Śledczy sprawdzają, co się stało na drodze
Nastolatka została zaatakowana przez nieznanego sprawcę w parku w Rawie Mazowieckiej (Łódzkie). Dwa dni po zdarzeniu zatrzymano 40-letniego mężczyznę, który usłyszał zarzuty i został tymczasowo aresztowany.
Nastolatka zaatakowana w parku miejskim. Areszt dla 40-latka
W środę przy ulicy Franciszkańskiej w Sosnowcu na samochodzie eksplodował nieduży ładunek wybuchowy. Zatrzymano 45-letniego mężczyznę.
Ładunek eksplodował na samochodzie. 45-latek w rękach policji
Dziecko siedzące na kolanach kierowcy, samochód jadący ulicą i telefon w ręce prowadzącego - taką scenę nagrała córka pana Pawła podczas przejazdu przez Poznań. Według autora nagrania kierowca jedną ręką trzymał dziecko i prowadził samochód, a w drugiej miał telefon.
Dziecko na kolanach kierowcy, telefon w drugiej ręce. Nagranie
Łoś znalazł się na torach Dworca Centralnego w Warszawie. Nagranie pokazujące zwierzę biegające po peronie otrzymaliśmy na Kontakt24. - Ludzie byli zszokowani. Gdy pojawiły się pierwsze głosy o łosiu, niektórzy myśleli, że to żart. Potem już każdy chwycił za telefon i zaczął nagrywać - powiedział nam jego autor.
Na torach na Dworcu Centralnym w Warszawie znalazł się łoś. Ruch pociągów został sparaliżowany. Na miejsce wezwano łowczego.
