Dwulatek, który wypadł z okna, nie żyje
Zmarł dwuletni chłopiec, który w środę wypadł z okna na drugim piętrze swojego domu w Legnicy. Ojciec, który miał się dzieckiem opiekować, był pijany i w chwili wypadku najprawdopodobniej spał. Grozi mu do 5 lat więzienia.
Jak powiedziała Marlena Mokszanowska, rzecznik Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Legnicy, mimo starań lekarzy dziecko nie przeżyło. "Dwulatek w chwili, gdy trafił do szpitala był w stanie krytycznym. Miał ciężki uraz głowy i mózgu. Po dwóch dobach walki chłopiec zmarł w piątek wieczorem" - poinformowała Mokszanowska.
Do zdarzenia doszło w środę po południu w budynku przy ul. Daszyńskiego w Legnicy. Lekarze, którzy przyjechali na miejsce wypadku reanimowali dwulatka. Karetką przewieziono chłopca do szpitala, gdzie został poddany operacji.
Dzieckiem opiekował się nietrzeźwy ojciec. Ze wstępnych ustaleń policji wynika, że miał on ok. 1,6 promila alkoholu we krwi. Mężczyzna trafił do aresztu.
Autor: mmt/jaś
Podziel się
- Podziel się
- Tweetnij
- Wyślij znajomemu
Wtorkowe trzęsienie ziemi o magnitudzie 6,8 spowodowało poważne szkody w japońskiej prefekturze Kumamoto. W nocy z wtorku na środę w wielu miastach wciąż trwała akcja poszukiwawczo-ratunkowa. Wstrząsy zmusiły ponad 300 tysięcy osób do opuszczenia domów, wiele gospodarstw nie ma także prądu i wody.
Trzęsienie ziemi w Japonii. Nocna akcja ratunkowa. "Nie możemy się z nikim skontaktować"
Na terenie Miejskiego Przedsiębiorstwa Oczyszczania zapaliła się śmieciarka. Pojazd znajdował się w jednym z budynków zakładu, ale strażakom udało się opanować sytuację, zanim ogień rozprzestrzenił się na jego wnętrze. Nikt nie ucierpiał.
Włochy żyją sprawą interwencji policji w Bolonii, w trakcie której zmarł 42-letni mężczyzna pochodzenia marokańskiego. Człowiek zachowywał się agresywnie, ale równocześnie miał wzywać pomocy. Tej się nie doczekał - policja i pogotowie zbagatelizowały jego stan. Włosi zbulwersowani sytuacją domagają się sprawiedliwości, ale prawo jest po stronie funkcjonariuszy.