Dwójka dzieci topiła się w piątek wieczorem w Bałtyku w Darłówku (Zachodniopomorskie). Po dotarciu na miejsce straży pożarnej, przytomne dzieci były już na brzegu - jedno z nich trafiło do szpitala na badania. Pierwszą informację oraz zdjęcia otrzymaliśmy na Kontakt 24.
- Do zdarzenia doszło dziś około godziny 20:00 na zachodniej plaży w Darłówku - poinformował redakcję Kontaktu 24 Reporter 24 Bartłomiej_Sosnowiecnasygnale.
- Po godzinie 20 otrzymaliśmy zgłoszenie o dwójce topiących się dzieci przy plaży w Darłówku przy zejściu numer 2 - przekazał dyżurny Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Sławnie. Dzieci są w wieku około 10 i 14 lat.
Jak dodał, na miejsce skierowano dwa zastępy straży pożarnej, w tym łódź, ale jej wodowanie nie było potrzebne. - Gdy strażacy przybyli na miejsce, dzieci były już na brzegu, ktoś je wyciągnął z wody. Dzieci były przytomne. Strażacy udzielili dzieciom pomocy przedmedycznej. Funkcjonariusze zajęli się dziećmi do przyjazdu pogotowia - dodał dyżurny sławieńskiej komendy.
Jedno z dzieci zostało przewiezione do szpitala na badania.
Autor: ek/popi / Źródło: Kontakt 24
Podziel się
- Podziel się
- Tweetnij
- Wyślij znajomemu
Wrocławscy policjanci zatrzymali we wtorek 38-latka podejrzewanego o grożenie przechodniom nożem. Nagranie z tego zdarzenia opublikował w mediach społecznościowych jeden z mieszkańców. Jak relacjonuje, ludzie uciekali z przystanku, a cała sytuacja trwała kilka minut.
"Ludzie uciekali z przystanku". Mężczyzna zatrzymany
W kopalni miedzi w Lubinie zakończyła się akcja wycofywanie górników z zagrożonego rejonu. Działania podjęto po tym, jak rano doszło do wstrząsu w Zagłębiu Miedziowym na Dolnym Śląsku. Wszyscy górnicy są już bezpieczni.
Zakończyła się ewakuacja górników w Lubinie
Po brutalnym gwałcie na 30-latce w Łodzi prokuratura podała nowe szczegóły sprawy. Zatrzymany 63-latek usłyszał zarzut seksualnego wykorzystania kobiety i trafił do aresztu. Prokurator zlecił dodatkowe badania, które zadecydują o tym, czy mężczyzna odpowie za zabójstwo. Rodzina zmarłej jest zdruzgotana i oczekuje od śledczych wyjaśnienia sprawy.
Brutalny gwałt na 30-latce. Dodatkowe badania wyjaśnią, dlaczego zmarła
Bez kasków, za to po ruchliwej drodze i z dużą prędkością - tak jechało przez Poznań dwóch mężczyzn na hulajnogach. - Droga jest nierówna, w niektórych miejscach są dziury, z taką prędkością łatwo o wypadek - skomentował kierowca, który nagrał ich "rajd".
