Dwóch pracowników poparzonych prądem. Interweniował śmigłowiec
Dwóch pracowników zostało poparzonych podczas podłączania urządzeń elektrycznych na terenie jednej z firm w Kętach (woj. małopolskie). Mężczyźni trafili do szpitali. Jeden z nich został przetransportowany śmigłowcem. Informację zamieścił portal Fakty Oświęcim.
Do wypadku doszło na terenie jednej z kęckich firm przy ul. Kościuszki. "Ze wstępnych ustaleń wynika, że dwóch pracowników firmy zewnętrznej zostało poparzonych podczas podłączania urządzeń elektrycznych. Natężenie prądu było wysokie" - poinformowała nas asp. Małgorzata Jurecka, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Oświęcimiu.
Jak dodała, 31-latek doznał poparzeń twarzy i został przetransportowany śmigłowcem LPR do jednego z krakowskich szpitali. "50-letni mężczyzna miał poparzony tył głowy i trafił do szpitala w Siemianowicach Śląskich" - mówiła rzeczniczka.
Policjanci ustalają przyczyny i okoliczności wypadku.
Autor: js/jaś
Podziel się
- Podziel się
- Tweetnij
- Wyślij znajomemu
W okolicy Legionowa kierowca auta osobowego został zraniony nożem przez kierującego samochodem dostawczym. Agresor uciekał bocznymi ulicami. Został zatrzymany przez policję na stacji paliw na warszawskiej Białołęce. Pierwszą informację o zdarzeniu oraz nagranie otrzymaliśmy na Kontakt24.
Brutalny finał awantury na drodze. "Wyjął nóż i zaczął dźgać". Kierowca zatrzymany
- Źródło:
- tvnwarszawa.pl, Kontakt24
Łoś pojawił się na ulicach Jastarni w województwie pomorskim. Nagranie, na którym widać zwierzę spacerujące po mieście, otrzymaliśmy na Kontakt24. Wcześniej łoś został zaobserwowany na plaży.
Łoś na ulicach Jastarni. "Przyglądał się ludziom, zaglądał do sklepów"
Łoś pojawił się na ulicach Jastarni w województwie pomorskim. Nagranie, na którym widać zwierzę spacerujące po mieście, otrzymaliśmy na Kontakt24. Wcześniej łoś został zaobserwowany na plaży.
Łoś na ulicach Jastarni. "Przyglądał się ludziom, zaglądał do sklepów"
Córka pana Macieja pomyliła się o 30 groszy przy zakupie biletu. Kontroler wystawił nastolatce 353 złote opłaty dodatkowej. - Gdybym był kontrolerem, podszedłbym do tej sytuacji inaczej - powiedział nam burmistrz Żywca i zapowiedział anulowanie mandatu.
