Dwie osoby wyskoczyły z płonącej łodzi
Na jeziorze Drawsko w Czaplinku (Zachodniopomorskie) doszło do pożaru łodzi. Strażacy poinformowali o dwóch osobach, które zdołały z niej wyskoczyć i o własnych siłach dopłynąć do brzegu. Informację oraz materiały z miejsca zdarzenia otrzymaliśmy na Kontakt 24.
Jak poinformował kapitan Tomasz Kubiak, Rzecznik Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Szczecinie, do zdarzenia doszło około godziny 11:00.
Dodał, że dwie osoby wyskoczyły z łodzi i dopłynęły do brzegu o własnych siłach.
Niewielkie obrażenia
Jak doprecyzował starszy kapitan Michał Bany, oficer prasowy Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Drawsku Pomorskim, na łodzi w momencie wybuchu pożaru znajdowało się dwoje ludzi, kobieta i mężczyzna, oboje w średnim wieku. - Mężczyzna odniósł obrażenia dolnych kończyn, ale były niewielkie. Na miejscu opatrzyli je ratownicy medyczni. Nad jeziorem pracowały cztery zastępy straży pożarnej - uzupełnił oficer prasowy.
Po godzinie 13 łódź została już wyciągnięta z wody. - Strażacy usuwają jeszcze paliwo jakie wyciekło z łodzi do jeziora - powiedział strażak.
Działania na miejscu zdarzenia zakończyły się po godzinie 15:30.
Autor: jw/popi / Źródło: Kontakt 24
Podziel się
- Podziel się
- Tweetnij
- Wyślij znajomemu
W czwartek rano w warszawskim Wawrze doszło do pożaru autobusu miejskiego. Ogień pojawił się w komorze silnika. Nie ma osób poszkodowanych, ale są utrudnienia w ruchu.
Kobieta i mężczyzna z poważnymi obrażeniami ciała trafili do szpitala. Wszystko przez małżeńską kłótnię, do której doszło w Toruniu w zakładzie usługowym. Na miejscu interweniowała policja. Informację otrzymaliśmy od Czytelnika na Kontakt24.
Kłótnia małżeńska w zakładzie usługowym. Mąż i żona w szpitalu
- Źródło:
- tvn24, Kontakt24
Dostaną ekwiwalenty za niewykorzystane urlopy oraz należne odprawy. Nie mogą jednak liczyć na rozwiązanie umów o pracę z okresem wypowiedzenia i otrzymanie w związku z tym trzykrotności pensji. Taki kompromis zawarł dyrektor huty szkła w Białymstoku z pracowniami, którzy nie chcą przenosić się do Pieńska na Dolnym Śląsku. Prezes zobowiązał się wypłacić świadczenia do 10 maja. Związki zawodowe będą pilnować, żeby rzeczywiście to nastąpiło.
Huta przenosi się na drugi koniec Polski. Jest porozumienie z tymi, którzy zostają
Do groźnego pożaru doszło w niedzielę wieczorem na Wisłostradzie. Zapaliła się ciężarówka przewożąca paliwa alternatywne.
Jedni kupili mieszkania w nowo powstającym bloku i tuż przed odbiorem dowiedzieli się, że nie dostaną kluczy. Inni zamieszkali w gotowym budynku i boją się, że mogą wkrótce stracić dach nad głową. To dlatego, że urzędy zaczęły kwestionować decyzje, na podstawie których deweloper zbudował osiedle.
Kupili mieszkania, wprowadzili się i mogą je stracić. Urzędnicy "powzięli wątpliwość"
Dwoje turystów schodziło ze Śnieżki zamkniętą trasą. Najprawdopodobniej weszli na szlak od strony Czech. Według świadka do tej sytuacji byli kompletnie nieprzygotowani. - Mieli mnóstwo szczęścia - powiedział autor nagrania, na którym widać zmagania turystów.
"Wybrali się w góry w trampkach i leginsach". Szli zamkniętym szlakiem
Pani Izabela, pacjentka z rozsianym rakiem piersi, co trzy miesiące wykonuje tomografię komputerową głowy. Kiedy zrobiła badanie w innym miejscu niż zazwyczaj, z opisu radiologicznego wynikało, że zmiana urosła aż o centymetr. Po ponownej ocenie okazało się, że to nieprawda. - Gdyby nie moja czujność i dociekliwość lekarki, być może otrzymałabym obciążającą organizm chemioterapię - mówi. Dlaczego mogło dojść do takiej sytuacji?
Jedno badanie, dwa pomiary, dwa różne wyniki. "To sprawy życia i śmierci"
W sobotę wieczorem cztery samochody zderzyły się w Alejach Jerozolimskich. Podróżowało nimi łącznie siedem osób, jedna trafiła do szpitala.
Zderzenie czterech aut w Alejach Jerozolimskich. Jedna osoba w szpitalu
- Źródło:
- tvnwarszawa.pl, Kontakt24
