Niemal doszczętnie spłonęła stolarnia w miejscowości Harklowa (woj. podkarpackie). Jak tłumaczy straż pożarna, akcja była trudna, bo w okolicy nie ma punktów czerpania wody. Informację i zdjęcia otrzymaliśmy na Kontakt 24.
- Około godz. 4 pożar stolarni zauważył sąsiad z posesji obok - poinformował bryg. Wacław Pasterczyk, rzecznik straży pożarnej w Jaśle.
- Niestety, po przybyciu na miejsce okazało się, że ogniem objęty jest już cały budynek - tłumaczył rzecznik. - Musimy podkreślić, że zgromadzona jest tam bardzo duża ilość łatwopalnego materiału, dlatego dogaszanie potrwa co najmniej kilka godzin - mówił około godz. 7 strażak. - Musimy przelać wodą wszystkie elementy konstrukcji - dodał.
Trudna akcja strażaków
- Akcję dodatkowo utrudniał fakt, że w okolicy nie ma punktów czerpania wody - tłumaczył bryg. Pasterczyk. - W związku z tym w akcję zaangażowane było aż 14 zastępów straży, które dowoziły wodę z pobliskich miejscowości Pusta Wola i Skołoszyn - precyzował strażak. Jak dodał, w pożarze nikt nie został ranny, nie ma też uszkodzeń na pobliskich budynkach.
Jak poinformował po godz. 11 rzecznik straży, pożar jest ugaszony.
- Właściciel podał wstępnie, że straty wynoszą około 500 tys. złotych. Spaliło się praktycznie wszystko - podał bryg. Pasterczyk.
Autor: kab/popi
Podziel się
- Podziel się
- Tweetnij
- Wyślij znajomemu
W Poniedziałek Wielkanocny w wielu rejonach Polski szaleje silny wiatr. Nad częścią kraju przechodziły burze, a lokalnie nie tylko się błyskało, lecz także padał grad. Materiały pokazujące pogodowe zamieszanie i jego skutki wysyłacie do nas na Kontakt24.
Silny wiatr. Niebezpieczne podmuchy w Polsce. Spadający konar zranił kierowcę
W Białymstoku przestaje działać huta szkła. Właściciel produkcję przenosi do Pieńska na Dolnym Śląsku. Pracownicy mieli jechać przynajmniej na tydzień do nowego zakładu, by tam rozwiązać umowę i odebrać odprawę. Tego wymagał od nich prezes firmy. Teraz twierdzi, że mogą to jednak zrobić na miejscu.
Przenoszą produkcję na drugi koniec Polski, radni czują się oszukani
W Wielki Piątek przy ulicy Rzymowskiego w Warszawie spłonął 25-metrowy krzyż papieski, stojący przed kościołem św. Maksymiliana Marii Kolbego. Konstrukcja była pamiątką po mszy odprawionej przez św. Jana Pawła II w stolicy w 1979 roku. Policja poinformowała o wstępnych ustaleniach dotyczących przyczyn pożaru.
Spłonął papieski krzyż. Policja o przyczynach pożaru
- Źródło:
- tvnwarszawa.pl, Kontakt24, TVN24, PAP
W komendzie policji w Śremie część policjantów przebywa na zwolnieniu lekarskim. Z informacji, które otrzymaliśmy na Kontakt24 wynika, że może być to forma protestu. Komendant wojewódzki zapowiedział wizytę w jednostce.
Policjanci na zwolnieniach lekarskich. Komendant wojewódzki reaguje
Miał rewolwer i sześć noży. 42-letni mężczyzna, który przez 14 lat pracował w jednej z łódzkich fabryk, usłyszał zarzut usiłowania zabójstwa po tym, jak w środę otworzył ogień do swojego byłego przełożonego. Usłyszał zarzuty i został tymczasowo aresztowany.
Przeskoczył płot, wszedł do biura i strzelił. Zarzuty i areszt dla napastnika z łódzkiej fabryki
W hali na terenie składowiska odpadów w miejscowości Chojnica (woj. zachodniopomorskie) wybuchł pożar. Ogniem objęty jest budynek sortowni. Według wstępnych ustaleń nikt nie ucierpiał. Informacje o pożarze otrzymaliśmy na Kontakt24.
Wysoki słup dymu, ogień wewnątrz hali. Płonie sortownia odpadów
Na wysokości miejscowości Krzewie w województwie łódzkim mężczyzna zaciągnął hamulec awaryjny w pociągu i "zgłosił informację o pozostawionej walizce z ładunkiem wybuchowym". Ewakuowano pasażerów. Żadnego ładunku nie znaleziono.
Zaciągnął hamulec awaryjny w pociągu i powiedział o walizce z ładunkiem wybuchowym
Polacy utknęli w Karlskronie po usterce promu Stena Line. Jednostka od środy stała zacumowana w porcie i nie wiadomo było, kiedy będzie mogła wypłynąć. W piątek wieczorem przewoźnik poinformował, że pasażerowie "są już w drodze do domu". Podróżnym zorganizowano alternatywne środki transportu do kraju.
Usterka promu w Karlskronie. Nowe informacje
- Źródło:
- TVN24, Kontakt24
