Spłonął drewniany barak przy Al. Jerozolimskich w Warszawie. Na miejscu były trzy zastępy straży pożarnej. Nikt nie został poszkodowany. Zdjęcia otrzymaliśmy na Kontakt 24 od internautów.
Strażacy otrzymali zgłoszenie kilka minut po godz. 15. "Zapalił się drewniany barak o powierzchni około 50 metrów kwadratowych" - poinformował nas kpt. Artur Laudy z zespołu prasowego Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Warszawie.
"Barak spłonął. Zachowała się tylko jego metalowa konstrukcja" - powiedział strażak. Jak dodał, zagrożony był samochód, ale udało się go zabezpieczyć, nie został uszkodzony.
Nie ma osób poszkodowanych. "Najprawdopodobniej mieszkali tam bezdomni. W chwili pożaru nikogo nie było" - mówił kpt. Artur Laudy.
Na miejscu były trzy zastępy straży pożarnej. Akcja gaśnicza zakończyła się po godz. 16.
Autor: js/ja
Podziel się
- Podziel się
- Tweetnij
- Wyślij znajomemu
Córka pana Macieja pomyliła się o 30 groszy przy zakupie biletu. Kontroler wystawił nastolatce 353 złote opłaty dodatkowej. - Gdybym był kontrolerem, podszedłbym do tej sytuacji inaczej - powiedział nam burmistrz Żywca i zapowiedział anulowanie mandatu.
Pomyłka o 30 groszy przy kupnie biletu i 353 złote kary
Samolot Polskich Linii Lotniczych LOT ze stolicy Majorki do Warszawy lądował w nocy w Mediolanie. Jeden z członków załogi zasłabł, dlatego kapitan poprosił służby włoskiego portu o zapewnienie asysty medycznej.
Przerwany lot z Majorki do Warszawy. Zasłabł członek załogi
- Źródło:
- tvnwarszawa.pl / Kontakt24
Na Targówku palił się warsztat i połączony z nim salon samochodowy. Ogień strawił budynek i pojazdy, również te zaparkowane na zewnątrz. Strażakom udało się zapobiec rozprzestrzenianiu się pożaru na sąsiednie zabudowania. Na miejscu pracowało kilkadziesiąt zastępów.
Pożar strawił salon samochodowy i warsztat
- Źródło:
- tvn24
Na Kontakt24 otrzymaliśmy zdjęcia z Bemowa. Na Osiedlu Przyjaźń drzewo przewróciło się i zniszczyło dach budynku. Na miejscu pracują strażacy.
Wrocławscy policjanci zatrzymali we wtorek 38-latka podejrzewanego o grożenie przechodniom nożem. Nagranie z tego zdarzenia opublikował w mediach społecznościowych jeden z mieszkańców. Jak relacjonuje, ludzie uciekali z przystanku, a cała sytuacja trwała kilka minut.
