Spłonął drewniany barak przy Al. Jerozolimskich w Warszawie. Na miejscu były trzy zastępy straży pożarnej. Nikt nie został poszkodowany. Zdjęcia otrzymaliśmy na Kontakt 24 od internautów.
Strażacy otrzymali zgłoszenie kilka minut po godz. 15. "Zapalił się drewniany barak o powierzchni około 50 metrów kwadratowych" - poinformował nas kpt. Artur Laudy z zespołu prasowego Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Warszawie.
"Barak spłonął. Zachowała się tylko jego metalowa konstrukcja" - powiedział strażak. Jak dodał, zagrożony był samochód, ale udało się go zabezpieczyć, nie został uszkodzony.
Nie ma osób poszkodowanych. "Najprawdopodobniej mieszkali tam bezdomni. W chwili pożaru nikogo nie było" - mówił kpt. Artur Laudy.
Na miejscu były trzy zastępy straży pożarnej. Akcja gaśnicza zakończyła się po godz. 16.
Autor: js/ja
Podziel się
- Podziel się
- Tweetnij
- Wyślij znajomemu
Na trasie S2 doszło do pożaru samochodu typu bus. Tunel POW w kierunku Terespola był zamknięty. Utworzył się długi korek.
Pożar busa na S2, zamknięty tunel i 10 kilometrów korka
- Źródło:
- tvnwarszawa.pl
Samolot PLL LOT lecący z Warszawy do Tivat musiał wrócić do stolicy. Powodem była usterka podgrzewania szyby w kokpicie. Po zamianie maszyny rejs miał być kontynuowany, jednak już na inne lotnisko w Czarnogórze.
Miał lecieć do Czarnogóry, zawrócił do Warszawy. Samolot miał usterkę
- Źródło:
- Kontakt24
Na jednym z osiedli w Kutnie nastolatka spadła z czwartego piętra. Na miejscu lądował śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, który przetransportował poszkodowaną do szpitala w Łodzi. Pierwszą informację na ten temat otrzymaliśmy na Kontakt24.
Nastolatka spadła z czwartego piętra. Lądował śmigłowiec LPR
Na drodze ekspresowej S6, niedaleko miejscowości Płoty w województwie zachodniopomorskim, kierowcy zauważyli w sobotę niebieskiego Forda jadącego pod prąd. Policja szybko zatrzymała pojazd, zabrała kierowcy prawo jazdy i skierowała wniosek o ukaranie do sądu.
