Płomienie i potężny dym wydobywający się spod maski samochodu na jednym z bydgoskich osiedli zauważył internauta Jarek. Pomimo szybkiej interwencji straży pożarnej samochód doszczętnie spłonął.
"Przejeżdżałem ulicą Glinki i zobaczyłem dym w środku samochodu. Właściciel wyskoczył i próbował gasić, jednak pożar szybko się rozprzestrzenił. Dym wychodził spod maski samochodu na deskę rozdzielczą do wewnątrz. Mimo szybkiej akcji straży pożarnej, której komenda znajduje się jakieś 500 metrów dalej, samochód spłonął" – napisał do redakcji Kontaktu 24 internauta Jarek.
W pożarze samochodu nikt nie ucierpiał. Jak poinformował nas rzecznik prasowy bydgoskiej straży pożarnej Andrzej Kim, okoliczności zdarzenia bada policja.
am
Autor: redakcja
Podziel się
- Podziel się
- Tweetnij
- Wyślij znajomemu
Córka pana Macieja pomyliła się o 30 groszy przy zakupie biletu. Kontroler wystawił nastolatce 353 złote opłaty dodatkowej. - Gdybym był kontrolerem, podszedłbym do tej sytuacji inaczej - powiedział nam burmistrz Żywca i zapowiedział anulowanie mandatu.
Pomyłka o 30 groszy przy kupnie biletu i 353 złote kary
Samolot Polskich Linii Lotniczych LOT ze stolicy Majorki do Warszawy lądował w nocy w Mediolanie. Jeden z członków załogi zasłabł, dlatego kapitan poprosił służby włoskiego portu o zapewnienie asysty medycznej.
Przerwany lot z Majorki do Warszawy. Zasłabł członek załogi
- Źródło:
- tvnwarszawa.pl / Kontakt24
Na Targówku palił się warsztat i połączony z nim salon samochodowy. Ogień strawił budynek i pojazdy, również te zaparkowane na zewnątrz. Strażakom udało się zapobiec rozprzestrzenianiu się pożaru na sąsiednie zabudowania. Na miejscu pracowało kilkadziesiąt zastępów.
Pożar strawił salon samochodowy i warsztat
- Źródło:
- tvn24
Na Kontakt24 otrzymaliśmy zdjęcia z Bemowa. Na Osiedlu Przyjaźń drzewo przewróciło się i zniszczyło dach budynku. Na miejscu pracują strażacy.
Wrocławscy policjanci zatrzymali we wtorek 38-latka podejrzewanego o grożenie przechodniom nożem. Nagranie z tego zdarzenia opublikował w mediach społecznościowych jeden z mieszkańców. Jak relacjonuje, ludzie uciekali z przystanku, a cała sytuacja trwała kilka minut.
