Deszcze, burze i wichury. Ciemne chmury nad Polską
Północne regiony Polski oraz Wielkopolska i Mazowsze znalazły się w piątek w strefie burz. Uaktywniły się one po południu na jednym z dwóch chłodnych frontów atmosferycznych przechodzących nad krajem. Z drugim frontem związane są przelotne opady deszczu i silny, porywisty wiatr. Zdjęcia obrazujące sytuację pogodową w różnych częściach Polski zamieścili w naszym serwisie Reporterzy 24.
Jak poinformowała po godz. 17.00 synoptyk TVN Meteo Arleta Unton-Pyziołek, burze występują w woj. wielkopolskim, kujawsko-pomorskim, pomorskim, warmińsko-mazurskim i mazowieckim.
"Grzmi w rejonie Drezdenka, Piły, Chodzieży i Rogoźna, oraz w rejonie Chełmna i Chełmży, Elbląga, Morąga, Olsztynka i Nidzicy, oraz Ciechanowa i Przasnysza" - relacjonuje synoptyk.
Burze przemieszczają się na południowy wschód. Natężenie opadów podczas nich wynosi 10-20 l/mkw. Oprócz nich na tych obszarach występują przelotne opady deszczu.
Autor: aolsz, js/aw
Podziel się
- Podziel się
- Tweetnij
- Wyślij znajomemu
Wrocławscy policjanci zatrzymali we wtorek 38-latka podejrzewanego o grożenie przechodniom nożem. Nagranie z tego zdarzenia opublikował w mediach społecznościowych jeden z mieszkańców. Jak relacjonuje, ludzie uciekali z przystanku, a cała sytuacja trwała kilka minut.
"Ludzie uciekali z przystanku". Mężczyzna zatrzymany
W kopalni miedzi w Lubinie zakończyła się akcja wycofywanie górników z zagrożonego rejonu. Działania podjęto po tym, jak rano doszło do wstrząsu w Zagłębiu Miedziowym na Dolnym Śląsku. Wszyscy górnicy są już bezpieczni.
Zakończyła się ewakuacja górników w Lubinie
Po brutalnym gwałcie na 30-latce w Łodzi prokuratura podała nowe szczegóły sprawy. Zatrzymany 63-latek usłyszał zarzut seksualnego wykorzystania kobiety i trafił do aresztu. Prokurator zlecił dodatkowe badania, które zadecydują o tym, czy mężczyzna odpowie za zabójstwo. Rodzina zmarłej jest zdruzgotana i oczekuje od śledczych wyjaśnienia sprawy.
Brutalny gwałt na 30-latce. Dodatkowe badania wyjaśnią, dlaczego zmarła
Bez kasków, za to po ruchliwej drodze i z dużą prędkością - tak jechało przez Poznań dwóch mężczyzn na hulajnogach. - Droga jest nierówna, w niektórych miejscach są dziury, z taką prędkością łatwo o wypadek - skomentował kierowca, który nagrał ich "rajd".
