Citroen w płomieniach. "Był cały objęty ogniem"
Ogień pojawił się w samochodzie osobowym, który stał na pasie ruchu ulicy Przyszłości w Szczecinie (woj. zachodniopomorskie). Jak tłumaczy straż pożarna, w środku nie było pasażerów, najprawdopodobniej zdążyli bezpiecznie opuścić pojazd. Informację i zdjęcia dostaliśmy na Kontakt 24.
- Pierwsze zgłoszenie o płonącym samochodzie dostaliśmy kilkanaście minut przed godz. 16 - tłumaczy kpt. Piotr Tuzimek, oficer prasowy komendy miejskiej straży pożarnej w Szczecinie.
- Citroen stał na pasie ruchu ulicy Przyszłości - mówi strażak. - W środku nie było pasażerów. Najprawdopodobniej zdążyli opuścić pojazd - dodaje.
Samochód stał w płomieniach
- W tej chwili strażacy dogaszają pojazd, ale kiedy przyjechaliśmy na miejsce, samochód był cały objęty ogniem - tłumaczy rzecznik. Na pytanie, co mogło być przyczyną pożaru, kpt. Tuzimek odpowiada, że mogło dojść do awarii w pojeździe. - Można spekulować, ale stwierdzenie przyczyny wymaga badań. W tym momencie tego nie wiemy - precyzuje.
Autor: kab/popi
Podziel się
- Podziel się
- Tweetnij
- Wyślij znajomemu
Powalone drzewa, uszkodzone dachy i brak prądu - to niektóre skutki silnego wiatru, jaki szalał w Poniedziałek Wielkanocny. Nad częścią Polski przechodziły burze, a z nieba padał grad. Strażacy interweniowali ponad trzy tysiące razy. Materiały pokazujące pogodowe zamieszanie i jego skutki wysyłaliście do nas na Kontakt24.
Silny wiatr w Polsce. Tysiące interwencji strażaków
W Białymstoku przestaje działać huta szkła. Właściciel produkcję przenosi do Pieńska na Dolnym Śląsku. Pracownicy mieli jechać przynajmniej na tydzień do nowego zakładu, by tam rozwiązać umowę i odebrać odprawę. Tego wymagał od nich prezes firmy. Teraz twierdzi, że mogą to jednak zrobić na miejscu.
Przenoszą produkcję na drugi koniec Polski, radni czują się oszukani
Kierowca Audi, który uciekał przed policją, uderzył w betonowe bariery na trasie S17 w Warszawie. Wszystkie pięć osób podróżujących samochodem trafiło do szpitala, jedną z nich zabrał śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Okazało się, że kierujący i jedna z pasażerek byli poszukiwani.
Uciekał, przebił bariery, dachował. Był poszukiwany, miał trzy zakazy
- Źródło:
- tvnwarszawa.pl
