Chmura dymu w Gdyni. Hala do rozbiórki
Pięć zastępów straży pożarnej bierze udział w akcji dogaszania i rozbierania hali produkcyjnej przy ul. Hutniczej w Gdyni. Wiadomo już, że spłonęło 2/3 budynku. O pożarze redakcję Kontaktu poinformowali mieszkańcy Gdyni, którzy nadesłali zdjęcia i filmy.
Jak poinformował Łukasz Płusa, rzecznik Komendy Miejskiej Straży Pożarnej w Gdyni, w wyniku pożaru spłonęło 2/3 hali produkcyjnej oraz 2/3 dachu.
"Trwa rozbiórka budynku. Sprawdzamy, czy pod dachem, pod papą nie ma źródeł ognia. Trwa dogaszanie budynku. Obecnie na miejscu jest pięć zastępów straży pożarnej" - poinformował rzecznik.
Jak dodał rzecznik, nie ma informacji o osobach rannych. Nie wiadomo też co było przyczyną pożaru. Zakład, w którym doszło do pożaru, produkuje elementy stalowe.
Autor: ak/ja
Podziel się
- Podziel się
- Tweetnij
- Wyślij znajomemu
Córka pana Macieja pomyliła się o 30 groszy przy zakupie biletu. Kontroler wystawił nastolatce 353 złote opłaty dodatkowej. - Gdybym był kontrolerem, podszedłbym do tej sytuacji inaczej - powiedział nam burmistrz Żywca i zapowiedział anulowanie mandatu.
Pomyłka o 30 groszy przy kupnie biletu i 353 złote kary
Samolot Polskich Linii Lotniczych LOT ze stolicy Majorki do Warszawy lądował w nocy w Mediolanie. Jeden z członków załogi zasłabł, dlatego kapitan poprosił służby włoskiego portu o zapewnienie asysty medycznej.
Przerwany lot z Majorki do Warszawy. Zasłabł członek załogi
- Źródło:
- tvnwarszawa.pl / Kontakt24
Na Targówku palił się warsztat i połączony z nim salon samochodowy. Ogień strawił budynek i pojazdy, również te zaparkowane na zewnątrz. Strażakom udało się zapobiec rozprzestrzenianiu się pożaru na sąsiednie zabudowania. Na miejscu pracowało kilkadziesiąt zastępów.
Pożar strawił salon samochodowy i warsztat
- Źródło:
- tvn24
Na Kontakt24 otrzymaliśmy zdjęcia z Bemowa. Na Osiedlu Przyjaźń drzewo przewróciło się i zniszczyło dach budynku. Na miejscu pracują strażacy.
Wrocławscy policjanci zatrzymali we wtorek 38-latka podejrzewanego o grożenie przechodniom nożem. Nagranie z tego zdarzenia opublikował w mediach społecznościowych jeden z mieszkańców. Jak relacjonuje, ludzie uciekali z przystanku, a cała sytuacja trwała kilka minut.
