Bus wjechał w nissana. Cztery osoby, w tym dziecko, w szpitalu
Bus i osobowy nissan zderzyły się na drodze krajowej nr 73 w Chmielniku (woj. świętokrzyskie). Cztery osoby, w tym 5-letnie dziecko, trafiły do szpitali. Zdjęcie zamieścił w naszym serwisie Reporter 24 Waldeczek75.
Do wypadku doszło około godz. 13.30. "32-letnia kierująca nissanem wykonywała manewr skrętu w lewo. W samochód uderzył jadący za nią bus przewożący sześciu pracowników" - poinformował nas podkom. Grzegorz Dudek, rzecznik prasowy świętokrzyskiej policji.
Jak dodał, do szpitala w Kielcach trafiła kierująca nissanem i pasażer - 5-letni chłopiec. "Stan 32-latki jest poważny. Ma m.in. uraz głowy" - mówił rzecznik. Dwóch pasażerów busa trafiło na badania do szpitala w Chmielniku.
26-letni kierowca busa renault był trzeźwy.
Autor: js/map
Podziel się
- Podziel się
- Tweetnij
- Wyślij znajomemu
Przebita przednia szyba, kierowca busa raniony w twarz. Śledczy badają, co się stało na drodze wojewódzkiej numer 163 pomiędzy Wałczem a Czaplinkiem (Zachodniopomorskie). Informację otrzymaliśmy na Kontakt24.
Dziura w szybie busa, ranny kierowca. Śledczy sprawdzają, co się stało na drodze
Nastolatka została zaatakowana przez nieznanego sprawcę w parku w Rawie Mazowieckiej (Łódzkie). Dwa dni po zdarzeniu zatrzymano 40-letniego mężczyznę, który usłyszał zarzuty i został tymczasowo aresztowany.
Nastolatka zaatakowana w parku miejskim. Areszt dla 40-latka
W środę przy ulicy Franciszkańskiej w Sosnowcu na samochodzie eksplodował nieduży ładunek wybuchowy. Zatrzymano 45-letniego mężczyznę.
Ładunek eksplodował na samochodzie. 45-latek w rękach policji
Dziecko siedzące na kolanach kierowcy, samochód jadący ulicą i telefon w ręce prowadzącego - taką scenę nagrała córka pana Pawła podczas przejazdu przez Poznań. Według autora nagrania kierowca jedną ręką trzymał dziecko i prowadził samochód, a w drugiej miał telefon.
Dziecko na kolanach kierowcy, telefon w drugiej ręce. Nagranie
Łoś znalazł się na torach Dworca Centralnego w Warszawie. Nagranie pokazujące zwierzę biegające po peronie otrzymaliśmy na Kontakt24. - Ludzie byli zszokowani. Gdy pojawiły się pierwsze głosy o łosiu, niektórzy myśleli, że to żart. Potem już każdy chwycił za telefon i zaczął nagrywać - powiedział nam jego autor.
Na torach na Dworcu Centralnym w Warszawie znalazł się łoś. Ruch pociągów został sparaliżowany. Na miejsce wezwano łowczego.
