Boją się chorego sąsiada

Boją się chorego sąsiada

Były już wybuchy, pożary, nie ma tylko końca sąsiedzikch kłoptów - pisali do redakcji Kontaktu 24 mieszkańcy jego z bloków w Lublinie. Ostatnio wzniecony przez ich chorego sąsiada pożar mógł zakończyć sie tragicznie. Na szczeście na czas pojawiła sie straż pożarna. Mieszkańcy nie raz prosili o pomoc policję czy opiekę społeczną. Jak się okazuje, chory psychicznie meżczyzna już kilka miesięcy temu powinien był trafić do domu pomocy społecznej.

O uciążliwym, a czasem wręcz niebezpiecznym sąsiedzie pisaliśmy kilka dni temu. Dziś sprawie przyjrzała się reporterka programu Prosto z Polski, Joanna Stępień:

Marek P. (prawdopodobnie chory na schizofrenię) mniej więcej raz na pół roku ściąga do siebie wszystkie służby. Mieszkańcy bloku przy ul. Skierki wielokrotnie interweniowali w tej sprawie i na policji, i w opiece społecznej. Ich cierpliwość skończyła się w ubiegłą niedzielę, gdy mężczyzna zabarykadował się i podpalił swoje mieszkanie, w którym znajdowała się jego 80-letnia matka.

Brak interwencji ze strony służb zmusił lokatorów do opisania swoich problemów na stronie Kontaktu 24. Zamieścili też zdjęcia z ostatniej interwencji straży pożarnej. ZOBACZ

Pana Marka nie można zmusić do brania leków. Jednak w lutym tego roku sąd prawomocnie zdecydował o umieszczeniu go w domu pomocy społecznej. Za realizację tego postanowienia odpowiada Szpital Neuropsychiatryczny w Lublinie. Nikt z przedstawicieli placówki nie chciał z rozmawiać z reporterką TVN24. Nie wiemy więc, dlaczego do tej pory pan Marek do takiego domu nie trafił.

Z nieoficjalnych informacji wynika, że mężczyzna obecnie znajduje się w Szpitalu Neuropsychiatrycznym w Lublinie.

Autor: ja//tka

Ważny temat?

Podziel się!

Ważny temat?

Podziel się!

Czekamy na Wasze:

Pozostałe wiadomości

Dwie osoby zostały poszkodowane po tym, jak z jednego z budynków w centrum Gdańska odpadł fragment elewacji. Na miejscu przez kilka godzin pracowali strażacy. Informację o sprawie otrzymaliśmy na Kontakt24.

Fragment elewacji spadł na ogródek restauracyjny. Dwie osoby ranne

Fragment elewacji spadł na ogródek restauracyjny. Dwie osoby ranne

Źródło:
tvn24.pl

Pożar wybuchł w sobotę w budynku wielorodzinnym w Wałbrzychu. Dyżurny z Komendy Wojewódzkiej Straży Pożarnej we Wrocławiu przekazał, że kilka osób podtruło się dymem. Na miejscu trwają działania strażaków.

Pożar budynku wielorodzinnego w Wałbrzychu

Pożar budynku wielorodzinnego w Wałbrzychu

Źródło:
Kontakt24, TVN24

Przy drodze w Kajetanowie (Mazowsze) ktoś porzucił pojemniki z nieznanymi substancjami. Z jednego z nich wydobywał się drażniący zapach. Na miejscu interweniowali strażacy i policjanci.

Pojemniki porzucone przy drodze, z jednego wydobywał się drażniący zapach

Pojemniki porzucone przy drodze, z jednego wydobywał się drażniący zapach

Źródło:
Kontakt24

W czwartek wieczorem w Ustce (woj. pomorskie) samochód wjechał w dyskont spożywczy. Informację i zdjęcia z akcji służb dostaliśmy na Kontakt24.

Samochód uderzył w dyskont w Ustce

Samochód uderzył w dyskont w Ustce

Źródło:
tvn24.pl

13-letni chłopiec trafił do szpitala po tym, jak został ugodzony nożem przez swojego rówieśnika w Legnicy. Drugi nastolatek również pozostaje pod opieką lekarzy. Policjanci wyjaśniają okoliczności zdarzenia.

13-latek ugodzony nożem przez rówieśnika

13-latek ugodzony nożem przez rówieśnika

Źródło:
tvn24.pl

Nie wiedziałem, co to mogło być. Ludzie zaczęli biec w tym kierunku - relacjonował pan Daniel, który był świadkiem poniedziałkowej eksplozji w Monako. Na Kontakt24 przesłał nagrania z miejsca zdarzenia. Wciąż trwają poszukiwania osoby odpowiedzialnej za wybuch. Rannych zostało troje ludzi.

Oglądał mecz, kiedy doszło do eksplozji w Monako. Pan Daniel: aż zadrżała ziemia

Oglądał mecz, kiedy doszło do eksplozji w Monako. Pan Daniel: aż zadrżała ziemia

Źródło:
Kontakt24, TVN24, Reuters

Burze, które nawiedziły część kraju w ostatnich kilkudziesięciu godzinach, przyniosły zniszczenia. Na Ziemi Lubuskiej silny wiatr uszkodził dachy i powalił drzewa. Gradobicie zniszczyło uprawy. Groźnie było też w innych regionach Polski. W Bydgoszczy doszło do zalań w czterech szpitalach.

Zalane szpitale i centrum handlowe, uszkodzone dachy. Skutki burz

Zalane szpitale i centrum handlowe, uszkodzone dachy. Skutki burz

Aktualizacja:
Źródło:
tvnmeteo.pl, Sieć Obserwatorów Burz, TVN24

W budynku wielorodzinnym w Kamieńcu Ząbkowickim (Dolnośląskie) wybuchł pożar. Płomienie pojawiły się na dachu. Wyniesiono dwie osoby, trwa akcja ratowniczo-gaśnicza.

Płonie dach, z budynku wyniesiono dwie osoby

Płonie dach, z budynku wyniesiono dwie osoby

Źródło:
tvn24.pl

Dwie osoby zostały poszkodowane w pożarze mieszkania w Radomiu. Straż pożarna relacjonuje, że płomienie wydostały się z lokalu na dach i elewację bloku. Na Kontakt24 otrzymaliśmy nagranie z akcji gaśniczej.

Dwie osoby ranne po pożarze. Zniszczone dach i elewacja bloku

Dwie osoby ranne po pożarze. Zniszczone dach i elewacja bloku

Źródło:
tvnwarszawa.pl

W niedzielę w Warszawie można usłyszeć i zobaczyć wojskowe śmigłowce oraz żołnierzy. Wojsko wydało komunikat w tej sprawie. To ćwiczenia.

Śmigłowce nad Warszawą, komunikat wojska

Śmigłowce nad Warszawą, komunikat wojska

Źródło:
tvnwarszawa.pl

Burze rozszalały się nad Polską w niedzielę wieczorem oraz w nocy. Największe szkody wywołały na Ziemi Lubuskiej i w Wielkopolsce. Dużo pracy mieli również strażacy na Warmii i Mazurach. Materiały obrazujące skutki załamania pogody otrzymaliśmy na Kontakt24.

Drzewa na samochodach i zerwane dachy. Bilans burz

Drzewa na samochodach i zerwane dachy. Bilans burz

Aktualizacja:
Źródło:
PAP, TVN24, tvnmeteo.pl

Lotnicze Pogotowie Ratunkowe zostało wezwane do mężczyzny w miejscowości Pogorzelica (woj. zachodniopomorskie). Mimo podjętych działań, nie udało się go uratować.

Śmigłowiec LPR lądował na plaży. Nie żyje mężczyzna

Śmigłowiec LPR lądował na plaży. Nie żyje mężczyzna

Źródło:
TVN24

Pan Bogusław jeździ karetką z pacjentami oczekującymi na przeszczep od ponad dwudziestu lat. Przesłał nam nagranie, jak na autostradzie A1 na wysokości Częstochowy, kierowca lawety przez długi czas nie zjeżdżał mu z drogi, mimo tego, że karetka miała włączone sygnały dźwiękowe i świetlne.

Nie ustąpił karetce na sygnale. Później jechał za nią korytarzem życia. Nagranie

Nie ustąpił karetce na sygnale. Później jechał za nią korytarzem życia. Nagranie

Źródło:
tvn24.pl