BMW wjechał w budynek. Pijany kierowca trafił do szpitala
Pijany mężczyzna wjechał BMW w ścianę budynku przy ulicy Grochowskiej w Warszawie. Mężczyzna trafił do szpitala. Zdjęcia rozbitego o mur samochodu zamieścił w naszym serwisie @TonyManero.
Jak podał asp. Tomasz Oleszczuk z zespołu prasowego stołecznej policji, do zdarzenia doszło około godziny 17 na ulicy Grochowskiej 332.
Policja ustaliła, że pijany kierowca zjechał z ulicy i uderzył w ścianę budynku. Mężczyzna miał ponad promil alkoholu w organizmie. Rannego przewieziono do szpitala. Jak przekazał policjant, oprócz kierowcy nikt nie ucierpiał.
Wypadek nie spowodował utrudnień w ruchu.
Autor: aolsz/map
Podziel się
- Podziel się
- Tweetnij
- Wyślij znajomemu
Przebita przednia szyba, kierowca busa raniony w twarz. Śledczy badają, co się stało na drodze wojewódzkiej numer 163 pomiędzy Wałczem a Czaplinkiem (Zachodniopomorskie). Informację otrzymaliśmy na Kontakt24.
Dziura w szybie busa, ranny kierowca. Śledczy sprawdzają, co się stało na drodze
Nastolatka została zaatakowana przez nieznanego sprawcę w parku w Rawie Mazowieckiej (Łódzkie). Dwa dni po zdarzeniu zatrzymano 40-letniego mężczyznę, który usłyszał zarzuty i został tymczasowo aresztowany.
Nastolatka zaatakowana w parku miejskim. Areszt dla 40-latka
W środę przy ulicy Franciszkańskiej w Sosnowcu na samochodzie eksplodował nieduży ładunek wybuchowy. Zatrzymano 45-letniego mężczyznę.
Ładunek eksplodował na samochodzie. 45-latek w rękach policji
Dziecko siedzące na kolanach kierowcy, samochód jadący ulicą i telefon w ręce prowadzącego - taką scenę nagrała córka pana Pawła podczas przejazdu przez Poznań. Według autora nagrania kierowca jedną ręką trzymał dziecko i prowadził samochód, a w drugiej miał telefon.
Dziecko na kolanach kierowcy, telefon w drugiej ręce. Nagranie
Łoś znalazł się na torach Dworca Centralnego w Warszawie. Nagranie pokazujące zwierzę biegające po peronie otrzymaliśmy na Kontakt24. - Ludzie byli zszokowani. Gdy pojawiły się pierwsze głosy o łosiu, niektórzy myśleli, że to żart. Potem już każdy chwycił za telefon i zaczął nagrywać - powiedział nam jego autor.
Na torach na Dworcu Centralnym w Warszawie znalazł się łoś. Ruch pociągów został sparaliżowany. Na miejsce wezwano łowczego.
