"Do Bengazi wkroczą siły antyterrorystyczne w celu rozbrojenia znajdujących się tam rebeliantów" - oświadczył syn libijskiego przywódcy Muammara Kaddafiego, Saif al-Islam. Libijskie myśliwce w piątek prowadziły ataki na zajętym przez powstańców wschodzie kraju, m.in. bombardowały Bengazi. Zdjęcia z tego miasta nadesłał Yazan, który od kilku tygodni relacjonuje dla nas sytuację w Libii.
Na zdjęciach Yazana widać, że mieszkańcy Bengazi nie obawiają się ataku Kaddafiego na tyle, żeby zniknąć z ulic. Co więcej, na fotografiach Reportera 24 przewijają się uśmiechnięte twarze z flagami w rękach. Jego obiektyw uchwycił też fajerwerki puszczane w nocy na placu, na którym tłumnie zgromadzili się mieszkańcy.
Według zapowiedzi syna Kaddafiego libijska armia otoczy Bengazi. Dyktator ogłosił zawieszenie broni, które zostało odrzucone przez rebeliantów. Jak mówił rzecznik Narodowej Rady Tymczasowej, siły reżimu nadal atakują kluczowe miasta w państwie.
O sytuacji w Libii czytaj więcej w portalu tvn24.pl.
Autor: aj//ŁUD
Podziel się
- Podziel się
- Tweetnij
- Wyślij znajomemu
Wrocławscy policjanci zatrzymali we wtorek 38-latka podejrzewanego o grożenie przechodniom nożem. Nagranie z tego zdarzenia opublikował w mediach społecznościowych jeden z mieszkańców. Jak relacjonuje, ludzie uciekali z przystanku, a cała sytuacja trwała kilka minut.
"Ludzie uciekali z przystanku". Mężczyzna zatrzymany
W kopalni miedzi w Lubinie zakończyła się akcja wycofywanie górników z zagrożonego rejonu. Działania podjęto po tym, jak rano doszło do wstrząsu w Zagłębiu Miedziowym na Dolnym Śląsku. Wszyscy górnicy są już bezpieczni.
Zakończyła się ewakuacja górników w Lubinie
Po brutalnym gwałcie na 30-latce w Łodzi prokuratura podała nowe szczegóły sprawy. Zatrzymany 63-latek usłyszał zarzut seksualnego wykorzystania kobiety i trafił do aresztu. Prokurator zlecił dodatkowe badania, które zadecydują o tym, czy mężczyzna odpowie za zabójstwo. Rodzina zmarłej jest zdruzgotana i oczekuje od śledczych wyjaśnienia sprawy.
Brutalny gwałt na 30-latce. Dodatkowe badania wyjaśnią, dlaczego zmarła
Bez kasków, za to po ruchliwej drodze i z dużą prędkością - tak jechało przez Poznań dwóch mężczyzn na hulajnogach. - Droga jest nierówna, w niektórych miejscach są dziury, z taką prędkością łatwo o wypadek - skomentował kierowca, który nagrał ich "rajd".
