"Samolot irlandzkich linii Ryanair, po starcie z lotniska w Łodzi do East Midlands, wraca właśnie awaryjnie na łódzkie lotnisko" - poinformował w środę wieczorem redakcję Kontaktu 24 internauta Michał Rokosz. Jego informacje potwierdziły się - okazało się, że po kilkunastu minutach od startu, coś niepokojącego zaczęło dziać się z jednym z silników. Na pokładzie maszyny znajdowało się ponad 150 osób. Nikomu nic się nie stało. Na chwilę obecną nie wiadomo, co dokładnie stało się z silnikiem.
"Zaczęło coś się kopcić i potem turbulencje były. Kapitan podał informację, że zawracamy" - relacjonował reporterowi TVN24 jeden z pasażerów.
Maszyną podróżowało ponad 150 osób. "Przy starcie czuć było swąd spalenizny. Wystartowaliśmy i po jakichś 15 minutach samolot zawrócił. Pilot podał informację, że drugi silnik ma jakieś wibracje i ze względów bezpieczeństwa musimy wracać do Łodzi" - mówił drugi pasażer.
Część pasażerów przebukowała bilety na inny lot, jednak większość postanowiła zaczekać na samolot zastępczy. W czwartek rano po pasażerów, którzy lecieli feralnym samolotem, przyleciała druga maszyna.
Autor: dsz/mn//ja
Podziel się
- Podziel się
- Tweetnij
- Wyślij znajomemu
Policjanci z Łodzi zatrzymali mężczyznę, który jest podejrzewany o brutalne pobicie pana Piotra, który z poważnymi obrażeniami głowy trafił do szpitala. Powodem ataku miało być błędne przekonanie napastnika, że Łodzianin pochodzi z Ukrainy.
Krzyknął: wynoś się stąd, Ukraińcu. I zadał dwa ciosy
Wrocławscy policjanci zatrzymali we wtorek 38-latka podejrzewanego o grożenie przechodniom nożem. Nagranie z tego zdarzenia opublikował w mediach społecznościowych jeden z mieszkańców. Jak relacjonuje, ludzie uciekali z przystanku, a cała sytuacja trwała kilka minut.
"Ludzie uciekali z przystanku". Mężczyzna zatrzymany
W kopalni miedzi w Lubinie zakończyła się akcja wycofywanie górników z zagrożonego rejonu. Działania podjęto po tym, jak rano doszło do wstrząsu w Zagłębiu Miedziowym na Dolnym Śląsku. Wszyscy górnicy są już bezpieczni.
Zakończyła się ewakuacja górników w Lubinie
Po brutalnym gwałcie na 30-latce w Łodzi prokuratura podała nowe szczegóły sprawy. Zatrzymany 63-latek usłyszał zarzut seksualnego wykorzystania kobiety i trafił do aresztu. Prokurator zlecił dodatkowe badania, które zadecydują o tym, czy mężczyzna odpowie za zabójstwo. Rodzina zmarłej jest zdruzgotana i oczekuje od śledczych wyjaśnienia sprawy.
Brutalny gwałt na 30-latce. Dodatkowe badania wyjaśnią, dlaczego zmarła
Bez kasków, za to po ruchliwej drodze i z dużą prędkością - tak jechało przez Poznań dwóch mężczyzn na hulajnogach. - Droga jest nierówna, w niektórych miejscach są dziury, z taką prędkością łatwo o wypadek - skomentował kierowca, który nagrał ich "rajd".