Awaryjne lądowanie samolotu. "Spadły obroty"
Na terenie częstochowskiego aeroklubu, nieopodal pasa startowego, awaryjnie lądował dwumiejscowy samolot treningowy Cessna 152. Pilot wyszedł ze zdarzenia bez szwanku. Zdjęcia przesłała do redakcji Kontaktu 24 internautka @Jola.
Do zdarzenia doszło około godziny 12.
"Policjanci wstępnie ustalili, że doszło do awaryjnego lądowania obok pasa. Pilot był trzeźwy oraz posiadał wszelkie uprawnienia. Mężczyzna nie odniósł obrażeń" - poinformowała nas podinsp. Joanna Lazar, rzecznik Komendy Miejskiej Policji w Częstochowie.
Jak mówił w rozmowie z TVN24 Jacek Bogatko, dyrektor częstochowskiego aeroklubu, samolot wracał z trasy. "Przed lotniskiem spadły obroty silnika" - powiedział Bogatko. Pilot podjął udaną próbę awaryjnego lądowania. "Samolot jest już w hangarze, pojechał na własnym podwoziu" - poinformował dyrektor.
Sprawę bada Państwowa Komisja Badania Wypadków Lotniczych.
Autor: aolsz//tka
Podziel się
- Podziel się
- Tweetnij
- Wyślij znajomemu
Policjanci z Łodzi zatrzymali mężczyznę, który jest podejrzewany o brutalne pobicie pana Piotra, który z poważnymi obrażeniami głowy trafił do szpitala. Powodem ataku miało być błędne przekonanie napastnika, że Łodzianin pochodzi z Ukrainy.
Krzyknął: wynoś się stąd, Ukraińcu. I zadał dwa ciosy
Wrocławscy policjanci zatrzymali we wtorek 38-latka podejrzewanego o grożenie przechodniom nożem. Nagranie z tego zdarzenia opublikował w mediach społecznościowych jeden z mieszkańców. Jak relacjonuje, ludzie uciekali z przystanku, a cała sytuacja trwała kilka minut.
"Ludzie uciekali z przystanku". Mężczyzna zatrzymany
W kopalni miedzi w Lubinie zakończyła się akcja wycofywanie górników z zagrożonego rejonu. Działania podjęto po tym, jak rano doszło do wstrząsu w Zagłębiu Miedziowym na Dolnym Śląsku. Wszyscy górnicy są już bezpieczni.
Zakończyła się ewakuacja górników w Lubinie
Po brutalnym gwałcie na 30-latce w Łodzi prokuratura podała nowe szczegóły sprawy. Zatrzymany 63-latek usłyszał zarzut seksualnego wykorzystania kobiety i trafił do aresztu. Prokurator zlecił dodatkowe badania, które zadecydują o tym, czy mężczyzna odpowie za zabójstwo. Rodzina zmarłej jest zdruzgotana i oczekuje od śledczych wyjaśnienia sprawy.
Brutalny gwałt na 30-latce. Dodatkowe badania wyjaśnią, dlaczego zmarła
Bez kasków, za to po ruchliwej drodze i z dużą prędkością - tak jechało przez Poznań dwóch mężczyzn na hulajnogach. - Droga jest nierówna, w niektórych miejscach są dziury, z taką prędkością łatwo o wypadek - skomentował kierowca, który nagrał ich "rajd".
