Potężny huk usłyszeli w czwartek mieszkańcy okolic miejscowości Czastary (woj. łódzkie). Wszystko za sprawą wojskowego śmigłowca, który wylądował awaryjnie na polu - wśród żniwujących rolników. Na miejsce dotarła redakcja lokalnego portalu tugazeta.pl, od której otrzymaliśmy zdjęcia. Na miejscu był również @Leszek, który poinformował nas w piątek, że maszyna jeszcze stoi na polu.
Informację o awaryjnym lądowaniu wojskowego śmigłowca potwierdziła komenda powiatowa policji w Wieruszowie. "Wczoraj na polach między Józefowem a Czastarami awaryjnie lądował wojskowy śmigłowiec. W jednej z dwóch maszyn lecących nad naszym powiatem doszło do poważnej awarii jednego z silników" - poinformował mł.asp. Radosław Szkudlarek, rzecznik wieruszowskiej policji.
Maszyny wykonywały lot z Wrocławia do Tomaszowa Mazowieckiego. "Lądowanie wojskowego helikoptera spotkało się z dużym zainteresowaniem . Wszystko za sprawą szczęścia, dzięki któremu awaria przerodziła się w atrakcję, a nie w katastrofę" - informuje z kolei portal tugazeta.pl.
W piątek na miejscu zdarzenia był @Leszek. "Wojsko podejmuje próby naprawiania helikoptera na miejscu. Na razie nic z tego nie wyszło, stoi do tej pory. Przy wirniku jest dwóch mechaników" - napisał internauta.
am
Autor: redakcja
Podziel się
- Podziel się
- Tweetnij
- Wyślij znajomemu
Pasażer samolotu z Teneryfy do Warszawy był agresywny i nie wykonywał poleceń załogi, a kiedy maszyna kołowała na płycie Lotniska Chopina, nagle otworzył drzwi i zjechał po trapie. - Przez cały lot był bardzo pobudzony i niespokojny. Chciał, by otworzono drzwi i wypuszczono go z samolotu. Uderzył stewardessę - opisała jedna z pasażerek, która była świadkiem zajścia.
Otworzył drzwi samolotu, zjechał po trapie i próbował uciec
- Źródło:
- tvnwarszawa.pl, Kontakt24
W niedzielne popołudnie pogoda podzieliła Polskę. W niektórych regionach odnotowano dwucyfrowe wartości temperatury, bliskie 20 stopniom Celsjusza. W innej części kraju były jednak miejsca, gdzie słupki rtęci wskazały tylko kilka stopni powyżej zera.
Dwa pogodowe światy w Polsce. Widać to na mapach
W jednej ze szkół w Zielonej Górze uczniowie uciekli z jednej z lekcji i poprosili o pomoc dyrekcję. Powodem miało być niepokojące zachowanie nauczyciela. Według rodziców mężczyzna miał się zachowywać agresywnie, dlatego wezwali policję. Patrol skontrolował nauczyciela, gdy ten już opuścił teren szkoły. Badanie wykazało, że miał 1,5 promila alkoholu w organizmie.
Niepokojące zachowanie nauczyciela i interwencja policji
Kierowca z Małopolski, jadący z synem do Chrzanowa, trafił na drodze na niespodziewanego gościa. Był to jeżozwierz, który naturalnie nie występuje w Polsce. Zwierzęciem zajęło się Centrum Zarządzania Kryzysowego.
Małopolska. Jeżozwierz przeciął im drogę. "Byliśmy bardzo zaskoczeni"
Pracownicy szpitala powiatowego w Lesku (Podkarpackie) dostali za luty 75 procent pensji. Placówka ma 128 milionów złotych długu. Jej nowy dyrektor obiecuje, że gdy tylko będą dochody, wypłaci brakujące kwoty. Przyznaje jednak, że szpital jest w katastrofalnej sytuacji.
Od ponad tygodnia mieszkańcy ulicy Podcieniowej w Suchym Dębie (woj. pomorskie) zmagają się z zalaną drogą. Jak za pośrednictwem serwisu Kontakt24 poinformował jeden z nich, miejscami poziom wody sięga nawet 40 centymetrów i utrudnia codzienne funkcjonowanie. Na przesłanym przez niego nagraniu widać, jak mężczyzna pływa pontonem po ulicy. Do sprawy odniosły się lokalna straż pożarna oraz władze gminy.
Ulica tak zalana, że można pływać pontonem. Udowodnił to jeden z mieszkańców
- Źródło:
- Kontakt24, TVN24
Samochód ciężarowy zderzył się z tramwajem na Żeraniu. Jedna z pasażerek została zraniona odłamkiem potłuczonej szyby, obrażenia odniósł także motorniczy. Z kolei na Mokotowie pieszy został potrącony przez nadjeżdżający skład. Policja podała, że nieprzytomnego mężczyznę przewieziono do szpitala.
Ciężarówka zderzyła się z tramwajem. Rozbite szkło raniło pasażerkę
- Źródło:
- tvnwarszawa.pl
Nauczyciel technikum w Piasecznie został zaatakowany przez ucznia podczas lekcji. Nastolatek rzucił się na mężczyznę z pięściami i kopał go. Sprawa została zgłoszona policji. O losie nieletniego zdecyduje sąd rodzinny.
