Pomimo siarczystego mrozu, część mieszkańców Chojnic (woj. pomorskie) musi poradzić sobie dzisiaj bez ogrzewania. Wczoraj, około godziny 20, doszło tam do awarii ciepłowniczej, która dotknęła około czterech tysięcy mieszkańców. Informacje o trudnej sytuacji w mieście, redakcja Kontaktu 24 na bieżąco dostaje od internautów.
Ciepło nie dociera do osiedli: Budowlanych, Spółdzielczego oraz Łanowa.
Grzegorz Grabowski, dyrektor miejskiego zakładu energetyki cieplnej w Chojnicach, w rozmowie z TVN24 zapewnił, że zlokalizowano miejsce usterki. "W tej chwili trwa zrzut wody z uszkodzonego odcinka, to jest dosyć czasochłonne. Wymienimy ten odcinek. A potem nastąpi, również dosyć czasochłonne, napełnianie sieci. Myślę, że dzisiaj w godzinach wieczornych powinno być już wszystko w porządku" - stwierdził Grabowski.
W wyniku awarii zajęcia odwołały: Przedszkole Jarzębinka, Szkoła Podstawowa nr 3, Zespół Szkół przy ul. Dworcowej i II Liceum Ogólnokształcące. Szkoła Podstawowa nr 3 organizuje zajęcia dla dzieci, które nie mogły pozostać w domu.
Autor: aj//tka
Podziel się
- Podziel się
- Tweetnij
- Wyślij znajomemu
Wrocławscy policjanci zatrzymali we wtorek 38-latka podejrzewanego o grożenie przechodniom nożem. Nagranie z tego zdarzenia opublikował w mediach społecznościowych jeden z mieszkańców. Jak relacjonuje, ludzie uciekali z przystanku, a cała sytuacja trwała kilka minut.
"Ludzie uciekali z przystanku". Mężczyzna zatrzymany
W kopalni miedzi w Lubinie zakończyła się akcja wycofywanie górników z zagrożonego rejonu. Działania podjęto po tym, jak rano doszło do wstrząsu w Zagłębiu Miedziowym na Dolnym Śląsku. Wszyscy górnicy są już bezpieczni.
Zakończyła się ewakuacja górników w Lubinie
Po brutalnym gwałcie na 30-latce w Łodzi prokuratura podała nowe szczegóły sprawy. Zatrzymany 63-latek usłyszał zarzut seksualnego wykorzystania kobiety i trafił do aresztu. Prokurator zlecił dodatkowe badania, które zadecydują o tym, czy mężczyzna odpowie za zabójstwo. Rodzina zmarłej jest zdruzgotana i oczekuje od śledczych wyjaśnienia sprawy.
Brutalny gwałt na 30-latce. Dodatkowe badania wyjaśnią, dlaczego zmarła
Bez kasków, za to po ruchliwej drodze i z dużą prędkością - tak jechało przez Poznań dwóch mężczyzn na hulajnogach. - Droga jest nierówna, w niektórych miejscach są dziury, z taką prędkością łatwo o wypadek - skomentował kierowca, który nagrał ich "rajd".