Chwilę grozy przeżyli pasażerowie autobusu MZK Tychy (woj. śląskie) nr 1, gdzie w komorze silnika, znajdującej się się w tylnej części pojazdu, pojawił się ogień. Zdjęcia oraz film z miejsca zdarzenia otrzymaliśmy od Reporterów 24.
"Gdy strażacy otrzymali zgłoszenie o pożarze, kilka minut przed godziną 15, autobus był już w połowie strawiony przez ogień" - mówił w rozmowie z Kontaktem 24 mł. bryg. Szczepan Komorowski, rzecznik straży pożarnej w Tychach. Do zdarzenia doszło na drodze krajowej nr 86 w kierunku Katowic.
Pasażerowie zdążyli bezpiecznie opuścić pojazd. "Nie ma osób poszkodowanych. Gdy strażacy przyjechali na miejsce cześć z osób podróżujących tym autobusem już odjechała" - powiedział rzecznik.
W akcji gaśniczej uczestniczyły dwa zastępy straży pożarnej. Przez około godzinę były zablokowane dwa pasy jezdni w obu kierunkach. Strażacy zakończyli czynności kilkanaście minut po godzinie 16.
Droga jest już całkowicie przejezdna.
Autor: aolsz/jaś
Podziel się
- Podziel się
- Tweetnij
- Wyślij znajomemu
Policjanci z Łodzi zatrzymali mężczyznę, który jest podejrzewany o brutalne pobicie pana Piotra, który z poważnymi obrażeniami głowy trafił do szpitala. Powodem ataku miało być błędne przekonanie napastnika, że Łodzianin pochodzi z Ukrainy.
Krzyknął: wynoś się stąd, Ukraińcu. I zadał dwa ciosy
Wrocławscy policjanci zatrzymali we wtorek 38-latka podejrzewanego o grożenie przechodniom nożem. Nagranie z tego zdarzenia opublikował w mediach społecznościowych jeden z mieszkańców. Jak relacjonuje, ludzie uciekali z przystanku, a cała sytuacja trwała kilka minut.
"Ludzie uciekali z przystanku". Mężczyzna zatrzymany
W kopalni miedzi w Lubinie zakończyła się akcja wycofywanie górników z zagrożonego rejonu. Działania podjęto po tym, jak rano doszło do wstrząsu w Zagłębiu Miedziowym na Dolnym Śląsku. Wszyscy górnicy są już bezpieczni.
Zakończyła się ewakuacja górników w Lubinie
Po brutalnym gwałcie na 30-latce w Łodzi prokuratura podała nowe szczegóły sprawy. Zatrzymany 63-latek usłyszał zarzut seksualnego wykorzystania kobiety i trafił do aresztu. Prokurator zlecił dodatkowe badania, które zadecydują o tym, czy mężczyzna odpowie za zabójstwo. Rodzina zmarłej jest zdruzgotana i oczekuje od śledczych wyjaśnienia sprawy.
Brutalny gwałt na 30-latce. Dodatkowe badania wyjaśnią, dlaczego zmarła
Bez kasków, za to po ruchliwej drodze i z dużą prędkością - tak jechało przez Poznań dwóch mężczyzn na hulajnogach. - Droga jest nierówna, w niektórych miejscach są dziury, z taką prędkością łatwo o wypadek - skomentował kierowca, który nagrał ich "rajd".
