Chwilę grozy przeżyli pasażerowie autobusu MZK Tychy (woj. śląskie) nr 1, gdzie w komorze silnika, znajdującej się się w tylnej części pojazdu, pojawił się ogień. Zdjęcia oraz film z miejsca zdarzenia otrzymaliśmy od Reporterów 24.
"Gdy strażacy otrzymali zgłoszenie o pożarze, kilka minut przed godziną 15, autobus był już w połowie strawiony przez ogień" - mówił w rozmowie z Kontaktem 24 mł. bryg. Szczepan Komorowski, rzecznik straży pożarnej w Tychach. Do zdarzenia doszło na drodze krajowej nr 86 w kierunku Katowic.
Pasażerowie zdążyli bezpiecznie opuścić pojazd. "Nie ma osób poszkodowanych. Gdy strażacy przyjechali na miejsce cześć z osób podróżujących tym autobusem już odjechała" - powiedział rzecznik.
W akcji gaśniczej uczestniczyły dwa zastępy straży pożarnej. Przez około godzinę były zablokowane dwa pasy jezdni w obu kierunkach. Strażacy zakończyli czynności kilkanaście minut po godzinie 16.
Droga jest już całkowicie przejezdna.
Autor: aolsz/jaś
Podziel się
- Podziel się
- Tweetnij
- Wyślij znajomemu
Jedni kupili mieszkania w nowo powstającym bloku i tuż przed odbiorem dowiedzieli się, że nie dostaną kluczy. Inni zamieszkali w gotowym budynku i boją się, że mogą wkrótce stracić dach nad głową. To dlatego, że urzędy zaczęły kwestionować decyzje, na podstawie których deweloper zbudował osiedle.
Kupili mieszkania, wprowadzili się i mogą je stracić. Urzędnicy "powzięli wątpliwość"
Policyjny pościg, prowadzony wieczorem na warszawskim Ursynowie, zakończył się zderzeniem aut. Mężczyzna, który uciekał samochodem marki Toyota, jest poszukiwany.
Pościg i zderzenie z radiowozem. Kierowca poszukiwany
- Źródło:
- tvnwarszawa.pl, Kontakt24
We wtorek rano w rejonie Ronda Zgrupowania Armii Krajowej "Radosław" pojawił się policyjny śmigłowiec, a na dachu budynku działali funkcjonariusze z oddziałów kontrterrorystycznych. Jak ustaliliśmy, śledztwo dotyczy handlu substancjami rozprowadzanymi na siłowniach. Nagrania oraz zdjęcia z akcji otrzymaliśmy na Kontakt24.
Black Hawk nad budynkiem, antyterroryści na dachu. Minister potwierdza zatrzymania
- Źródło:
- tvnwarszawa.pl, Kontakt24, PAP
Pani Izabela, pacjentka z rozsianym rakiem piersi, co trzy miesiące wykonuje tomografię komputerową głowy. Kiedy zrobiła badanie w innym miejscu niż zazwyczaj, z opisu radiologicznego wynikało, że zmiana urosła aż o centymetr. Po ponownej ocenie okazało się, że to nieprawda. - Gdyby nie moja czujność i dociekliwość lekarki, być może otrzymałabym obciążającą organizm chemioterapię - mówi. Dlaczego mogło dojść do takiej sytuacji?
