Autobus miejski stanął w ogniu, kierowca próbował ugasić pożar
Spłonął autobus komunikacji miejskiej w Szczecinie. Jak informuje straż pożarna, ogień na początku próbował gasić kierowca, ale bezskutecznie. Nagranie z akcji gaśniczej otrzymaliśmy na Kontakt 24.
Autobus zaczął się palić w niedzielę na ulicy Kwiatowej w Szczecinie. Zgłoszenie służby dostały o godzinie 9.20. Na miejsce pojechały dwa zastępy państwowej straży pożarnej.
- Po dotarciu na miejsce zastano rozwinięty pożar autobusu, trzy czwarte pojazdu spłonęło - mówi mł. asp. Przemysław Majer z Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Szczecinie. Jak dodaje, nie ma osób poszkodowanych.
Kierowca próbował gasić pożar
Według wstępnych ustaleń strażaków autobus stał w zatoczce, na pętli, kiedy kierowca zauważył dym. Odjechał dalej, w bezpieczniejsze miejsce. - Podjął próbę gaszenia gaśnicą, niestety bezskutecznie. Na szczęście nikogo nie było w środku i nie ma osób poszkodowanych - dodaje Majer. Przyczyny pożaru nie są na razie znane.
Autor: mak/r / Źródło: tvn24.pl / Kontakt 24
Podziel się
- Podziel się
- Tweetnij
- Wyślij znajomemu
Izrael i USA atakują, Iran odpowiada. W związku z tym państwa w regionie zamykają swoje przestrzenie powietrzne. Również wiele linii lotniczych odwołuje loty w rejonie Bliskiego Wschodu. Polacy tam przebywający mają problem z powrotem do kraju.
Kolejne kraje zamykają przestrzenie powietrzne. Polscy turyści utknęli
- Źródło:
- PAP, Reuters, TVN24
Sześć sów uszatych siedzących obok siebie na jednym ogrodzeniu - taki widok zarejestrował Reporter24 w Grudziądzu (woj. kujawsko-pomorskie). Zimą zwierzęta te lubią gromadzić się w grupy, ale stosunkowo trudno zobaczyć je w dzień. Materiał otrzymaliśmy na Kontakt24.
Sześciu niezwykłych gości na ogrodzeniu. "Pierwszy raz widzę coś takiego"
Narodowy Fundusz Zdrowia nałożył ponad pół miliona złotych kary na szpital w Świdnicy. Kontrola wykazała, że 30-letnia Patrycja, u której doszło do udaru, przez wiele godzin czekała na karetkę, mimo że była w stanie bezpośredniego zagrożenia życia. Kobieta zmarła.
Nie było karetki, Patrycja zmarła. Kara dla szpitala
Przy ulicy Opolskiej w Krakowie doszło do awarii rury ciepłowniczej. Słup pary i gorącej wody unosił się na wysokość wielu metrów, ponad okoliczne budynki. Awaria jest usuwana, mieszkańcy północnych dzielnic mogą mieć chłodniej w mieszkaniach. Na Kontakt24 otrzymaliśmy nagrania.
Pękła rura ciepłownicza. Słup pary na nagraniach
W Zakopanem kobieta miała zostać ugodzona ostrym narzędziem w brzuch. Pierwsze, przekazane w poniedziałek wieczorem ustalenia policji mówiły o ataku nożownika. We wtorek rano mundurowi przekazali, że nie wykluczają innych wersji zdarzenia.
