Auto zostało zmiażdżone z dwóch stron. Kierowca nie zawinił
Samochód osobowy został zmiażdżony z dwóch stron po tym, jak kierowca jadący za nim wjechał w jego tył, przez co maską uderzył w autobus miejskie, który zatrzymał się na przystanku w Ozorkowie (Łódzkie). Pierwsze informacje oraz zdjęcia otrzymaliśmy na Kontakt 24.
Do zdarzenia doszło o godzinie 7:43 na ulicy Zgierskiej w Ozorkowie (Łódzkie).
Jak przekazał młodszy aspirant Robert Borowski z Komendy Powiatowej Policji w Zgierzu, autobus miejski zatrzymał się na przystanku, a za nim stanął samochód osobowy.
Sprawca ukarany mandatem
- W tył tego samochodu uderzyło inne auto osobowe. Na skutek uderzenia pierwszy pojazd wjechał pod tył autobusu miejskiego - przekazuje mł. asp. Borowski.
W zdarzeniu nikt nie został poszkodowany, wszyscy kierowcy byli trzeźwi. Sprawca został ukarany mandatem.
- Utrudnienia na miejscu trwały około pół godziny ze względu na to, że uczestnicy zdarzenia organizowali holowanie swoich pojazdów - kończy rzecznik zgierskiej komendy.
Autor: est, bż / Źródło: TVN24 Łódź/Kontakt24
Podziel się
- Podziel się
- Tweetnij
- Wyślij znajomemu
Wilczęta wędrują już po lasach. Na Kontakt24 otrzymaliśmy nagranie, na którym widać młode drapieżniki przechadzające się w towarzystwie matki. Autor nagrania przyznał, że nie spodziewał się zaobserwować wilków w tym miejscu.
Wilczęta na spacerze z mamą. "Nieoczekiwanie wkroczyły w sam kadr"
Do niebezpiecznej sytuacji doszło przy wyjeździe z tunelu pod ulicą Patriotów Wawrze. Jedno z aut jechało pod prąd. - Nawet nie chce myśleć, co by było, gdybyśmy byli na tym samym pasie i jechali trochę szybciej. No czołówka - opowiedział pan Paweł, który mijał ten samochód.
Wyjeżdżał z tunelu. Nagle zauważył samochód jadący pod prąd
- Źródło:
- Kontakt24, tvnwarszawa.pl
Po brutalnym gwałcie na 30-latce w Łodzi prokuratura podała nowe szczegóły sprawy. Zatrzymany 63-latek usłyszał zarzut seksualnego wykorzystania kobiety i trafił do aresztu. Prokurator zlecił dodatkowe badania, które zadecydują o tym, czy mężczyzna odpowie za zabójstwo. Rodzina zmarłej jest zdruzgotana i oczekuje od śledczych wyjaśnienia sprawy.
Brutalny gwałt na 30-latce. Dodatkowe badania wyjaśnią, dlaczego zmarła
Nie wiedziałem, co to mogło być. Ludzie zaczęli biec w tym kierunku - relacjonował pan Daniel, który był świadkiem poniedziałkowej eksplozji w Monako. Na Kontakt24 przesłał nagrania z miejsca zdarzenia. Wciąż trwają poszukiwania osoby odpowiedzialnej za wybuch. Rannych zostało troje ludzi.
