Kilkudziesięciometrowa wyrwa w ulicy i białe auto wyrzucone między zalane drzewa. Norbert był na zrujnowanym przez powódź odcinku drogi wojewódzkiej nr 352 i widział samochód, w którym powódź zastała starostę zgorzeleckiego Mariusza Turenieca.
Historia starosty, który wraz ze swoim współpracownikiem został uwięziony przez powódź, wstrząsnęła całą Polską. Tureniec przejeżdżał przez most na rzece Witka. Wtedy woda przelała się ponad zaporą na rzece przy elektrowni Turów. Olbrzymia fala zmyła samochód terenowy. Urzędnicy nie mieli kontaktu ze starostą od około godz. 16. W nocy jedna z drużyn ratowniczych natrafiła w wodzie dwóch mężczyzn. Okazało się, że to właśnie poszukiwany starosta i jego kierowca. Obaj trafili do szpitala. Teraz nasz internauta Norbert trafił na auto należące do starosty.
Wyrwa o długości kilkudziesięciu metrów podzieliła drogę wojewódzką nr 352 na dwie części. Miejsce, w którym fala powodziowa zabrała część asfaltu, znajduje się tuż za wjazdem do Niedowa na zalew Witka od strony Zgorzelca.
eg, ŁUD
Autor: redakcja
Podziel się
- Podziel się
- Tweetnij
- Wyślij znajomemu
Trwa policyjna obława na sprawcę, który dziś przed godziną 10.00 na ul. Królowej Jadwigi w Białej Podlaskiej zastrzelił mężczyznę. Policjantom udało się ustalić tożsamość ofiary - to 44-letni Rosjanin.
Strzały w Białej Podlaskiej, nie żyje jedna osoba. Policja ustaliła tożsamość zastrzelonego
Rosja w nocy masowo zaatakowała Ukrainę. Prezydent Wołodymyr Zełenski powiadomił, że Moskwa użyła w uderzeniach 70 rakiet i ponad 600 dronów. W Kijowie uderzono między innymi w klasztor Ławra Peczerska. W związku z atakami Polska poderwała myśliwce.
Nocny ostrzał Kijowa, Ławra Peczerska w ogniu. "Brutalny atak na naszych ludzi i nasze dziedzictwo"
Policja w Belfaście spodziewa się kolejnego niespokojnego wieczoru po tym, jak minionej nocy na ulicach miasta płonęły pojazdy w trakcie zamieszek. - Nikt nie wychodził, wszyscy się bali - relacjonował w rozmowie z BBC świadek zdarzeń. Resort dyplomacji przekazał informacje o Polakach przebywających na miejscu.
Zamieszki w Belfaście. Apel dyplomatów do Polaków przebywających w mieście
CLN, zwana demencją dziecięcą, to ultrarzadka, nieuleczalna choroba, która manifestuje się około trzeciego roku życia. Taka diagnoza dotyczy zaledwie kilkudziesięciorga dzieci w Polsce. W poszukiwaniu ratunku ich rodzice często decydują się na wyjazd z kraju. Dlaczego jedyna dostępna terapia nie jest refundowana w Polsce?
