Auto runęło z wiaduktu. Zginął kierowca
Jadący krajową jedynką samochód przerwał barierkę wiaduktu. Spadł wprost na ruchliwą ulicę. Kierowca zginął na miejscu.
Do wypadku doszło tuż przed godziną 17. Chwilę później na skrzynkę Kontaktu 24 spłynęły alarmujące maile. "Ford jadący wiaduktem na ul. Warszawskiej wypadł z drogi, przebił barierkę i spadł na pobliski trawnik nieopodal trasy"- napisał internauta Virhlay. Patryk Dziadko, który także znalazł się na miejscu, wysłał do nas zdjęcia rozbitego auta.
Informację potwierdziła podinspektor Joanna Lazar z Komendy Miejskiej Policji w Częstochowie. "Z nieustalonych jeszcze przyczyn mężczyzna kierujący Fordem Escortem przebił barierę wiaduktu i wypadł na trasę DK1" - poinformowała.
Na miejscu wypadku pracują policjanci. Ruch drogowy na trasie Częstochowa - Katowice jest utrudniony i odbywa się tylko jednym pasem. W tym miejscu należy też spodziewać się objazdów.
JA
Autor: redakcja
Podziel się
- Podziel się
- Tweetnij
- Wyślij znajomemu
Policjanci z Łodzi zatrzymali mężczyznę, który jest podejrzewany o brutalne pobicie pana Piotra, który z poważnymi obrażeniami głowy trafił do szpitala. Powodem ataku miało być błędne przekonanie napastnika, że Łodzianin pochodzi z Ukrainy.
Krzyknął: wynoś się stąd, Ukraińcu. I zadał dwa ciosy
Wrocławscy policjanci zatrzymali we wtorek 38-latka podejrzewanego o grożenie przechodniom nożem. Nagranie z tego zdarzenia opublikował w mediach społecznościowych jeden z mieszkańców. Jak relacjonuje, ludzie uciekali z przystanku, a cała sytuacja trwała kilka minut.
"Ludzie uciekali z przystanku". Mężczyzna zatrzymany
W kopalni miedzi w Lubinie zakończyła się akcja wycofywanie górników z zagrożonego rejonu. Działania podjęto po tym, jak rano doszło do wstrząsu w Zagłębiu Miedziowym na Dolnym Śląsku. Wszyscy górnicy są już bezpieczni.
Zakończyła się ewakuacja górników w Lubinie
Po brutalnym gwałcie na 30-latce w Łodzi prokuratura podała nowe szczegóły sprawy. Zatrzymany 63-latek usłyszał zarzut seksualnego wykorzystania kobiety i trafił do aresztu. Prokurator zlecił dodatkowe badania, które zadecydują o tym, czy mężczyzna odpowie za zabójstwo. Rodzina zmarłej jest zdruzgotana i oczekuje od śledczych wyjaśnienia sprawy.
Brutalny gwałt na 30-latce. Dodatkowe badania wyjaśnią, dlaczego zmarła
Bez kasków, za to po ruchliwej drodze i z dużą prędkością - tak jechało przez Poznań dwóch mężczyzn na hulajnogach. - Droga jest nierówna, w niektórych miejscach są dziury, z taką prędkością łatwo o wypadek - skomentował kierowca, który nagrał ich "rajd".