Nie działają telefony sieci Orange – alarmowali nas przed południem internauci z całej Polski. Sieć milczała między innymi w Warszawie, Radomiu i Łodzi. "Mamy awarię centrali" – poinformował redakcję Kontaktu 24 Wojciech Jabczyński, rzecznik grupy TP, do której należy sieć Orange. Awarię udało się już usunąć.
"Coś się stało z siecią Orange, nie działają telefony w Warszawie!" – napisała do redakcji Kontaktu 24 @Agnieszka.
Po chwili na naszą skrzynkę mailową zaczęły spływać dziesiątki wiadomości od zaniepokojonych użytkowników sieci. Pisali do nas internauci z Łodzi, Radomia, Lublina, Konina, Tomaszowa Mazowieckiego i innych miast. Największe problemy mieli jednak mieszkańcy stolicy.
"Mamy awarię na węźle transmisyjnym w Warszawie" – wyjaśniał Wojciech Jabczyński, przedstawiciel Orange. "Obsługuje on również inne miasta, stąd problemy z siecią mogą pojawiać się w różnych miejscach w Polsce" – dodał.
Nad usunięciem awarii pracowała grupa techników. Jak poinformowali nas pracownicy biura prasowego, problem ostatecznie zażegnano około godziny 13-stej.
ja//ŁUD
Autor: redakcja
Podziel się
- Podziel się
- Tweetnij
- Wyślij znajomemu
Wilczęta wędrują już po lasach. Na Kontakt24 otrzymaliśmy nagranie, na którym widać młode drapieżniki przechadzające się w towarzystwie matki. Autor nagrania przyznał, że nie spodziewał się zaobserwować wilków w tym miejscu.
Wilczęta na spacerze z mamą. "Nieoczekiwanie wkroczyły w sam kadr"
Do niebezpiecznej sytuacji doszło przy wyjeździe z tunelu pod ulicą Patriotów Wawrze. Jedno z aut jechało pod prąd. - Nawet nie chce myśleć, co by było, gdybyśmy byli na tym samym pasie i jechali trochę szybciej. No czołówka - opowiedział pan Paweł, który mijał ten samochód.
Wyjeżdżał z tunelu. Nagle zauważył samochód jadący pod prąd
- Źródło:
- Kontakt24, tvnwarszawa.pl
Po brutalnym gwałcie na 30-latce w Łodzi prokuratura podała nowe szczegóły sprawy. Zatrzymany 63-latek usłyszał zarzut seksualnego wykorzystania kobiety i trafił do aresztu. Prokurator zlecił dodatkowe badania, które zadecydują o tym, czy mężczyzna odpowie za zabójstwo. Rodzina zmarłej jest zdruzgotana i oczekuje od śledczych wyjaśnienia sprawy.
Brutalny gwałt na 30-latce. Dodatkowe badania wyjaśnią, dlaczego zmarła
Nie wiedziałem, co to mogło być. Ludzie zaczęli biec w tym kierunku - relacjonował pan Daniel, który był świadkiem poniedziałkowej eksplozji w Monako. Na Kontakt24 przesłał nagrania z miejsca zdarzenia. Wciąż trwają poszukiwania osoby odpowiedzialnej za wybuch. Rannych zostało troje ludzi.