35-latka kierująca oplem potrąciła na pasach w Przemyślu (Podkarpackie) przechodzącego przez ulicę pieszego. Na nagraniu z monitoringu widać, jak uderzony przez samochód mężczyzna upada na jezdnię. 72-latek trafił do szpitala, a policja ustala okoliczności wypadku. Nagranie przedstawiające zdarzenie otrzymaliśmy na Kontakt 24.
Do wypadku doszło w piątek przed godziną 18 na skrzyżowaniu ulicy Grunwaldzkiej z 3 Maja w Przemyślu.
- Ze wstępnych ustaleń wynika, że kierująca oplem 35-letnia mieszkanka Przemyśla nie ustąpiła pierwszeństwa pieszemu, który prawidłowo przechodził przez przejście dla pieszych na zielonym świetle. 72-letni mężczyzna trafił do szpitala - poinformowała młodsza aspirant Joanna Golisz z Komendy Miejskiej Policji w Przemyślu.
35-latka skręcała z ulicy Grunwaldzkiej w ulicę 3 Maja. Kierująca była trzeźwa, dokładne okoliczności zdarzenia ustala policja.
Autor: amn/wini/tok,ak / Źródło: tvn24.pl/ Kontakt 24
Podziel się
- Podziel się
- Tweetnij
- Wyślij znajomemu
Częściowe zaćmienie Słońca nie było jedynym wyjątkowym zjawiskiem, jakie wystąpiło w środowy wieczór w Polsce. Kilka godzin po tym, jak Księżyc przysłonił część naszej najbliższej gwiazdy, na niebie pojawiły się Perseidy. Na Kontakt24 otrzymaliśmy wyjątkowe zdjęcia i nagrania.
Perseidy 2026. Za nami wyjątkowa "noc spadających gwiazd"
Sędzia zatrzymany przez policję w Gryfinie usłyszał zarzut prowadzenia samochodu w stanie nietrzeźwości. Sąd Najwyższy, na wniosek Prokuratury Krajowej, pozbawił go we wtorek immunitetu i zezwolił na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej.
Sędzia był pijany, jechał autem. Zawieszenie i zarzut
Powalone drzewa, utrudnienia na drogach i dziesiątki interwencji służb - to skutki burz, jakie przeszły nad Polską w nocy ze środy na czwartek. W województwie zachodniopomorskim konieczna była ewakuacja pasażerów pociągu. Na Kontakt24 otrzymaliśmy wiele nagrań nocnych nawałnic.
Nocne nawałnice. Połamane drzewa i ewakuacje pasażerów
Prawy i wspaniały człowiek, ikona, mistrz, filar TVN24, jeden z największych dziennikarzy - tak widzowie naszej stacji żegnają Andrzeja Morozowskiego. Piszą, że trudno pogodzić im się z tym, że nie zobaczą go już na ekranie.
